Indian Wells. Przesiew faworytek

Rozstawiona z numerem jeden Dinara Safina bez straty seta awansowała do trzeciej rundy turnieju w Indian Wells. Podobnej sztuki dokonały jej rodaczka Wiera Zwonariowa oraz Dunka Carolina Wozniacki. W kalifornijskich zmaganiach nie grają już natomiast między innymi Marion Bartoli oraz dwie najwyżej sklasyfikowane tenisistki hiszpańskie.
Trzeciego dnia zmagań w Indian Wells do rywalizacji przystąpiły tenisistki rozstawione, które w pierwszej fazie zmagań miały "wolny los". Swoje piątkowe mecze wygrało tylko osiem z szesnastu tenisistek grających z "numerkami". Wśród tej grup znalazła się turniejowa jedynka Dinara Safina, która w godzinę i pięćdziesiąt jeden minut pokonała Cwetanę Pironkową 7:6(8), 6:2. W pierwszej partii reprezentantka Bułgarii serwowała już przy stanie 5:4, a w tie breaku miała cztery setbole. Słynąca z umiejętności rozgrywanie tenisowych thrillerów Rosjanka zdołała jednak inauguracyjną partię zapisać na swoje konto, a w drugiej pewnie kontrolowała już przebieg wydarzeń na korcie.

Dinara Safina występuje w Indian Wells po raz szósty. Największy sukces osiągnęła tu trzy lata temu, dochodząc do ćwierćfinału, w którym musiała uznać wyższość Martiny Hingis. Kolejną rywalką Rosjanki będzie Chinka Shuai Peng.

Większych problemów z awansem do kolejnej fazy zmagań nie miały Wiera Zwonariowa (nr 4) oraz Caroline Wozniacki (nr 9). Pierwsza z nich straciła po dwa gemy w każdy z setów z reprezentantką Tajwanu Yung-Jan Chan. Dunka, polskiego pochodzenia, straciła zaś tylko po jednym gemie w każdym z setów w konfrontacji ze Szwajcarką Timeą Baczyński. Mecz ten trwał sześćdziesiąt siedem minut, a trenująca w Lozannie tenisistka tylko raz zdołała wygrać swój serwis.

Długi, dramatyczny i zakończony niespodzianką był mecz Marion Bartoli z Shahar Peer. Rozstawiona z numerem dziesięć Francuzka przed tygodniem wygrała turniej w Monterrey, ale w Indian Wells nie sprostała już swojej pierwszej przeszkodzie na drodze do sukcesu. Reprezentantka Izraela w dwie godziny oraz siedem minut zwyciężyła 1:6, 6:4, 7:5. W całym spotkaniu aż trzynaście gemów kończyło się przełamaniami. Peer, która w pierwszej rundzie wyeliminowała Katarynę Bondarenko, zagra teraz z Anną Czakwetadze.

Swoje pierwsze mecze w turnieju przegrały również dwie rozstawione reprezentantki Hiszpanii. Obie przegrały z reprezentantkami gospodarzy. Anabel Medina Garrigues nie sprostała doświadczonej Jill Craybas, zaś Carla Suares Navarro ugrała tylko cztery gemy z, grającą dzięki "dzikiej karcie", Aleksandrą Glatch. Pochodząca z Newport Beach w Kalifornii 19-latka to jedna z największych nadziei amerykańskiego tenisa. W 2005 roku osiągnęła finał singlowy i deblowy juniorskiego US Open, zaś dwa lata wcześniej została uznana za najbardziej obiecującą tenisistkę młodego pokolenia przez Tennis Magazine. W dorosłych rozgrywkach wygrała dotąd sześć turniejów ITF, a imprezie WTA Tour w Forest Hills cztery lata temu doszła do półfinału.

Wyniki drugiej rundy:

Urszula Radwańska (Polska, WC) - Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 6) 6:2, 4:6, 6:3

Dinara Safina (Rosja, 1) - Cwetana Pironkowa (Bułgaria) 7:6(8), 6:2

Shuai Peng (Chiny, 28) - Olga Goworcowa (Białoruś) 6:3, 3:6, 6:4

Nicole Vaidisova (Czechy) - Alona Bondarenko (Ukraina, 24) 6:3, 6:1

Jill Craybas (USA) - Anabel Medina Garrigues (Hiszpania, 16) 7:5, 3:6, 6:4

Shahar Peer (Izrael) - Marion Bartoli (Francja, 10) 1:6, 6:4, 7:5

Anna Czakwetadze (Rosja, 19) - Jekatarina Makarowa (Rosja) 6:3, 7:5

Jelena Wiesnina (Rosja) - Sorana Cirstea (Rumunia, 32) 5:7, 6:2, 6:3

Wiktoria Azarenka (Białoruś, 8) - Jaroslawa Szwedowa (Kazachstan, Q) 4:6, 7:5, 6:3

Wiera Zwonariowa (Rosja, 4) - Yung-Jan Chan (Tajwan) 6:2, 6:2

Petra Kvitova (Czechy) - Iveta Benesova (Czechy, 26) 6:3, 6:1

Amelie Mauresmo (Francja, 17) - Anna-Lena Groenefeld (Niemcy) 5:7, 6:3, 6:4

Na Li (Chiny) - Patty Schnyder (Szwajcaria, 13) 7:5, 6:2

Caroline Wozniacki (Dania, 9) - Timea Bacsinszky (Szwajcaria) 6:1, 6:1

Kaia Kanepi (Estonia, 18) - Virginie Razzano (Francja) 7:6(2), 1:0 i krecz

Alexa Glatch (USA, WC) - Carla Suarez Navarro (Hiszpania, 29) 6:3, 6:1