Joanna Kuligowska: Chcemy sprawić niespodziankę

Nie ma znaczenia, czy gramy w lidze, czy w pucharze. Na każde spotkanie tak samo się koncentrujemy - mówi siatkarka GCB Centrostalu Joanna Kuligowska, która w sobotę w Olsztynie razem z koleżankami rozpocznie rywalizację w finałowym turnieju Pucharu Polski


Aluprof Bielsko-Biała stoi na drodze bydgoskich siatkarek do finałowego meczu o Puchar Polski. W sobotę w Olsztynie obie drużyny spotkają się w pojedynku półfinałowym. Jeśli podopieczne Piotra Makowskiego wygrają, to w niedzielę staną przed szansą walki o czwarty puchar w historii naszego klubu







Waldemar Wojtkowiak: Jakie to uczucie zdobyć Puchar Polski?

Joanna Kuligowska: Myślę, że nie ma zawodniczki, dla której nie byłby to zaszczyt. Ja mam bardzo miłe wspomnienia, bo już dwa razy razem z zespołem świętowałam zdobycie pucharu. W 2001 roku w Bielsku byłam jeszcze bardzo młodą zawodniczką, dopiero wchodzącą do drużyny. Wtedy to był mój największy sukces życiowy. Strasznie się cieszyłam. Cztery lata później w Kaliszu też miałyśmy ogromną satysfakcję, bo przecież nikt na nas nie stawiał. Zrobiłyśmy wszystkim niespodziankę.

Teraz chyba też niewielu stawia na Centrostal?

- Dlatego bardzo chciałybyśmy znowu sprawić niespodziankę, ale będzie o to bardzo trudno. W półfinale gramy z Aluprofem, którego siłę chyba wszyscy znają. Mają wiele gwiazd i szeroką ławkę. Praktycznie mogliby wystawić dwie szóstki i obie grałyby o najwyższe cele.

Czyli bielszczanek nie można pokonać?

- Tego nie powiedziałam. Przede wszystkim trzeba odrzucić je od siatki silną zagrywką. Mają bardzo dobrą rozgrywającą, więc jeśli dobrze przyjmują, to ona już potrafi wystawić piłkę. Szczególnie niebezpieczne są środkowe.

Bardzo możliwe, że z Aluprofem zagracie też w półfinale play-off.

- Na takie twierdzenie jest zdecydowanie za wcześnie. Ani my, ani bielszczanki, jeszcze nie awansowałyśmy do półfinału. Nas czeka wyjazd do Dąbrowy Górniczej. Prowadzimy co prawda 2:0, ale rywalki na pewno się nie poddadzą.

Myślicie już o meczu - lub meczach - w Dąbrowie?

- Teraz jesteśmy w Olsztynie i skupiamy się tylko i wyłącznie na rywalizacji w Pucharze Polski.

Jak w ogóle siatkarki podchodzą do rywalizacji o Puchar Polski?

- Nie wiem, jak inne zespoły to traktują. Dla nas nie ma znaczenia, czy gramy w lidze, czy w pucharze. Na każde spotkanie tak samo się koncentrujemy. Nie ma mowy o jakimś odpuszczaniu. Może dlatego tak dobrze nam zawsze szło w tych rozgrywkach.

Rozmawiał Waldemar Wojtkowiak





Bydgoskie puchary



Sezon 1991/92 - Chojnice

Swietłana Niekrasowa, Agnieszka Obremska, Jolanta Kamińska, Agata Sarnik-Kiełtucka, Natalia Połujan, Dorota Rucka, Maria Stolarczyk, Sylwia Szalbierz, Jolanta Hajdinger, Angelika Kłosowska. Trener: Czesław Tobolski

Sezon 2000/01 - Bielsko-Biała

Ewa Kowalkowska, Iwona Hołowacz, Agnieszka Obremska, Elena Makszancewa, Swietłana Riabko, Joanna Jagodzińska, Dominika Smereka, Izabela Rutkowska, Ewa Kotewicz, Marzena Wilczyńska, Jolanta Tobiś, Małgorzata Barlik. Trener: Leszek Piasecki.

Sezon 2004/05 - Kalisz

Ewa Kowalkowska, Katarzyna Mróz, Aleksandra Liniarska, Magdalena Godos, Karolina Ciaszkiewicz, Joanna Kuligowska, Irina Bajdiuk, Ilijana Goczewa, Dominika Leśniewicz, Monika Naczk, Joanna Frąckowiak, Justyna Łunkiewicz, Marzena Wilczyńska. Trener: Piotr Makowski.



Program turnieju:

Sobota (półfinały): GCB Centrostal - Aluprof (14.15), Farmutil Piła - Muszynianka Muszyna (18). Finał odbędzie się w niedzielę o godz. 14.15