Naszych sztangistów operują w Łodzi

Bartłomiej Bonk wyszedł wczoraj z kliniki w Łodzi, gdzie zoperowano mu kolano. Dziś Krzysztof Szramiak podda się operacji barku. Obu naszych olimpijczyków czeka dłuższa przerwa w treningach.
Bonk właśnie opuścił szpital, w którym po raz kolejny przeszedł operację kontuzjowanego kolana. - Lekarze twierdzą, że wszystko powinno być już w porządku, kolano wykręcano mu we wszystkie strony i wygląda, że jest dobrze - opowiada trener Budowlanych Opole Ryszard Szewczyk. Zawodnik przeniósł się do ośrodka przygotowań olimpijskich w Spale, gdzie będzie przechodził rehabilitację. Jeśli wszystko będzie przebiegało zgodnie z planem, za trzy, może cztery miesiące powinien wrócić do treningów. - Bartek jest dość "delikatnym" zawodnikiem, więc trzeba z nim uważać, lepiej nawet dłużej poczekać na powrót do zajęć, niż zbyt szybko zacząć, bo to grozi odnowieniem kontuzji - zaznacza szkoleniowiec.

Gorzej wygląda sytuacja Szramiaka, którego czeka, także w łódzkiej klinice, operacja barku. - Zabieg odbędzie się w środę lub w piątek, zależy to od tego, czy lekarze uporają się z wcześniej zaplanowanymi operacjami - tłumaczy Szewczyk. Co prawda nie wiadomo jeszcze, jak długo będzie on musiał odpoczywać od sztangi, ale czeka go na pewno dłuższa przerwa niż Bonka. - Myślę, że do zajęć wróci za siedem, może osiem miesięcy - przewiduje trener Szewczyk.

Niestety, kontuzje wykluczają ich ze startu w zbliżających się mistrzostwach Europy, które na początku kwietnia odbędą się w Bukareszcie. A ponieważ po operacji, również barku, jest brązowa medalistka tej imprezy sprzed roku Magdalena Ufnal, może się okazać, że po raz pierwszy od wielu lat żaden reprezentant Budowlanych nie wystąpi w mistrzostwach starego kontynentu.

Opolskim jedynakiem może być niespełna 23-letni Damian Kuczyński, który znalazł się w 17-osobowej szerokiej kadrze, ale do reprezentacyjnej ósemki przebić mu się będzie bardzo trudno. Przed nim jeszcze ostatni start kontrolny, mistrzostwa Unii Europejskiej, które odbędą się w przyszłym tygodniu w Ciechanowie. - Musi tam dobrze wystąpić, aby załapać się na mistrzostwa Europy - podkreśla trener Szewczyk. Nie ukrywa jednak, że nawet jeśli Kuczyński zakwalifikuje się na zawody, o medal będzie mu niezwykle trudno. - Po igrzyskach olimpijskich mistrzostwa Europy zawsze mają słabszą obsadę, bardzo liczyłem na medal Krzyśka Szramiaka, a tu złapał kontuzję. Kuczyński, realnie patrząc, może zająć tam najwyżej miejsce w granicach siódmego, ósmego - lepiej nie będzie - zapowiada szkoleniowiec. Szanse na wyjazd do Rumunii ma także Roman Kliś, do niedawna sztangista Budowlanych, teraz reprezentujący jednak Górnika Polkowice.

Brak liderów Bonka, Szramiaka i Klisia spowodował, że w zbliżających się rozgrywkach drużynowych mistrzostw Polski opolanom będzie bardzo trudno obronić srebra sprzed roku. Pierwszy rzut ligowy czeka ich już w najbliższy weekend we Wrocławiu.