Sport.pl

Znicz walczy o preplay-off

Jeśli Sokołów Znicz Jarosław wygra sobotni mecz ze Sportino w Inowrocławiu, będzie bardzo bliski zakwalifikowania się do fazy preplay-off w Polskiej Lidze Koszykówki. Początek meczu o godz. 18.


Jarosławianie po ostatnich dwóch wygranych z rzędu są już praktycznie pewni utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na trzy kolejki przed końcem zmagań mają trzy punkty więcej niż ostatni w tabeli Górnik Wałbrzych, ale gorszy bilans bezpośrednich spotkań. Dlatego też tylko trzy porażki jarosławian oraz trzy wygrane wałbrzyszan spowodują, że to Znicz opuści szeregi PLK. - Sezon się jeszcze nie skończył, a różne cuda się zdarzają, jednak w tym przypadku taki scenariusz jest mało prawdopodobny - twierdzi Dariusz Szczubiał, trener Sokołowa Znicza.

Jego podopieczni jadą do Inowrocławia zrewanżować się za porażkę 68:76 z meczu pierwszej rundy we własnej hali, a także podtrzymać passę dwóch zwycięstw z rzędu. Wygrana pozwoli im także wyprzedzić legitymujący się takim samym dorobkiem punktowym zespół Sportino i poważnie myśleć o preplay-offach. Chociaż o wygrane trzeba będzie walczyć też w kolejnych spotkaniach w Kołobrzegu i Anwilem Włocławek w Jarosławiu, bo Sportino w meczach w Kwidzynie oraz u siebie z Kotwicą nie będzie na straconej pozycji. - Na pewno nie spoczniemy na laurach, chcemy awansować do preplay-offów, a tylko wygrana w Inowrocławiu pozwoli nam realnie o tym myśleć. Myślę, że wślizgniemy się do czołowej dwunastki, a później wszystko jest możliwe - uważa amerykański rozgrywający Znicza Quinton Day, który w miniony weekend wystąpił w rozegranym we Wrocławiu Pojedynku Gigantów. - Ten mecz to niewiadoma dla mnie, jeśli chodzi o grę moich zawodników. Trudno mi powiedzieć, czy dwutygodniowa pauza w rozgrywkach spowodowana właśnie Pojedynkiem Gigantów nie wybiła nas z rytmu. Rywale na pewno przygotowują się solidnie do tego pojedynku, a my nie czujemy już takiej presji związanej z grą o utrzymanie. Z kolei pojawiła się szansa, by tak szybko nie kończyć sezonu - mówi Szczubiał.

Wiadomo tylko, że dwutygodniowa przerwa pozwoliła wrócić do pełnej dyspozycji kontuzjowanym ostatnio Tomaszowi Celejowi oraz Amerykaninowi Rossowi Neltnerowi. Obaj będą do dyspozycji trenera Szczubiała w Inowrocławiu. Z drużyną nie pojechał natomiast inny ostatnio kontuzjowany Amerykanin - Grady Reynolds - który co prawda wznowił ostatnio treningi, ale trudno powiedzieć, czy będzie zdolny do gry w ostatnich pojedynkach w rundzie zasadniczej, w których Znicz zagra z Kotwicą w Kołobrzegu i z Anwilem Włocławek przed własną publicznością.

tomasz.welc@rzeszow.agora.pl



Pary 28. kolejki:

Atlas Stal Ostrów Wlkp. - Anwil Włocławek, Kotwica Kołobrzeg - Polpharma Starogard Gdański, Sportino Inowrocław - Sokołów Znicz Jarosław, PGE Turów Zgorzelec - Victoria Górnik Wałbrzych, Bank BPS Basket Kwidzyn - PBG Basket Poznań, Energa Czarni Słupsk - Polonia Gaz Ziemny Warszawa. Pauzują Asseco Prokom Sopot i AZS Koszalin.