Ostre cięcia w AC Milan, 30 proc. mniej na pensje

Budżet na pensje dla piłkarzy zmaleje o 30 procent. Czy jedna z potęg Ligi Mistrzów ostatnich lat popadnie w przeciętność?
Milan wygrywa w Katarze - zobacz wideo na Z czuba.tv

Milan popadł w głęboki kryzys. Klęską zakończył zesłanie do Pucharu UEFA, zamiast najmować wielkie gwiazdy, najmuje gwiazdy upadłe (Ronaldinho, Szewczenko), wypuszcza na boisko zgraję chyba już nieco wypalonych tetryków po trzydziestce, osobną drużynę mógłby zestawić z graczy kontuzjowanych. Miarą zapaści jest ogłoszony właśnie cel na bieżący sezon - trzecie miejsce w Serie A. Cel dla takiej firmy skromny, zwłaszcza wobec przedwczesnego odpadnięcia z europejskich rozgrywek oraz Pucharu Włoch. I piątego miejsca z roku ubiegłego.

Środowa "La Gazzetta dello Sport" przyniosła kolejne hiobowe wieści. Jej zdaniem właściciel klubu Silvio Berlusconi polecił obciąć budżet płacowy klubu o 30 proc. Dziś Milan wraz z Interem wydają na pensje piłkarzy najwięcej w lidze, bo 120 mln euro rocznie. Tuż za nimi plasuje się Juventus (115 mln), resztę od wielkiej trójki dzieli już przepaść (Roma - 65 mln, Fiorentina - 37 mln, Genoa - 35 mln, Napoli - 29 mln). Po kuracji odchudzającej Milan zsunąłby się na pułap bliższy przewodzącej wyższej klasie średniej Romy niż duetu krezusów, tymczasem Roma od lat nie potrafi sprostać finansowo konkurencji najbogatszych klubów w Europie.

Kryzys uderza w niedawnego triumfatora Ligi Mistrzów w niesprzyjającym momencie. Milan dojrzał do wymiany pokoleń, komentatorzy nawołują wręcz do generalnego remontu. Odświeżająca kampania transferowa wymagałaby jednak sporych inwestycji, a następcy Paolo Maldiniego będzie trzeba ponoć szukać wśród obrońców do wzięcia za darmo lub prawie za darmo. Kilku starszych piłkarzy szefowie Milanu zamierzają poprosić o renegocjację kontraktu (czytaj: zgodę na obniżkę pensji), fundamentalny problem mogą mieć jednak z Didą (rezerwowy bramkarz Dida zarabia cztery miliony rocznie) i największą gwiazdą - Kaką. Nie wiadomo, jak ten ostatni zareaguje na zapowiedź ciężkich czasów. Wiadomo natomiast, że Real Madryt niebawem znów zapyta, czy Brazylijczyk nie zechciałby zagrać tam, gdzie zapał do gromadzenia megagwiazd futbolu nie gaśnie.

Warunek prezesa dla Ancelottiego - czytaj tutaj »