Fabiański ma lepiej od Kuszczaka. Na razie...

Czy cierpliwie przesiadując na ławce rezerwowych Arsenalu, Łukasz Fabiański nie podzieli losu Tomasza Kuszczaka, który został właśnie bramkarzem numer trzy Manchesteru Utd?
W niedzielę Ben Foster był bohaterem finału Pucharu Ligi z Tottenhamem. Trener Alex Ferguson obwieścił jego świetlaną przyszłość w Manchesterze i reprezentacji Anglii. Tomasz Kuszczak, który trzeci sezon uporczywie twierdzi, że walczy z Edwinem van der Sarem o miano bramkarza numer jeden, został golkiperem numer trzy.
Dlaczego Kuszczak przegrał walkę o bramkę MU


Łukasz Fabiański dobija się do bramki Arsenalu od 18 miesięcy. Najpierw siedział na trybunach, przyglądając się niezdrowej rywalizacji Jensa Lehmanna z Manuelem Almunią. Po odejściu Niemca jest rezerwowym Hiszpana, który w sobotę z Fulham zaliczył piąty z rzędu mecz bez straty gola.

23-letni Polak wystąpił w ośmiu spotkaniach tego sezonu. Jest pierwszym bramkarzem w Pucharze Ligi i Pucharze Anglii, ale o najwyższą stawkę gra od wielkiego dzwonu (zadebiutował w Lidze Mistrzów, zastąpił kontuzjowanego Almunię w zwycięskim meczu na szczycie z MU). Czy grozi mu los Kuszczaka?

- Nie można porównywać ich sytuacji. Tomek nigdy nie rywalizował z van der Sarem, tak jak Jerzy Dudek nie rywalizuje w Realu Madryt z Ikerem Casillasem. Holender i Hiszpan to najlepsi bramkarze na świecie, którzy grają, jeśli tylko są zdrowi. Almunia to jednak nie ta sama półka. Fabiański od przyjścia do Arsenalu jest przygotowywany do roli pierwszego golkipera - twierdzi Andrzej Dawidziuk, trener bramkarzy reprezentacji Polski.

Innego zdania jest trener Arsenalu. - Manuel Almunia ma świetny sezon, dla mnie jest tak dobry jak Cech, van der Sar czy Given. Nie puszcza goli, czego oczekiwać więcej? - mówił kilka dni temu Arsene Wenger.

Przez dobrą formę 32-letniego Hiszpana, jeśli nie przydarzy mu się nieszczęście albo katastrofalny spadek formy, Fabiańskiego czeka do końca sezonu ledwie cztery mecze (jeśli Arsenal dojdzie do finału Pucharu Anglii). W rezerwach wystąpił tylko raz. W sumie przez 18 miesięcy Fabiański zagrał w 16 spotkaniach. - Na zgrupowaniach reprezentacji nie widać, żeby brakowało mu rytmu meczowego. W Arsenalu bardzo o niego dbają. Jeśli tylko zobaczą, że tego potrzebuje, dadzą mu zagrać w rezerwach - tłumaczy Dawidziuk.

Specjalne podejście do Fabiańskiego widać od początku jego pobytu w Londynie. Dostał pół roku na przyzwyczajenie się do drużyny i otoczenia. - Latem naprawdę był bliski wygrania rywalizacji z Almunią. Przed następnym sezonem dostanie kolejną szansę - mówi Dawidziuk.

Kuszczak też z nadzieją oczekiwał kolejnych okresów przygotowawczych, by pokazać, że zasługuje na miejsce w pierwszej jedenastce. W poprzednim sezonie w meczach grupowych Ligi Mistrzów grał nawet więcej od van der Sara. Ale takiego meczu jak w niedzielę Foster nie miał. - Łukasz wie, że jego kariera w Arsenalu przebiega harmonijnie. Problem zacznie się wtedy, gdy będzie gotowy, by grać w Premier League i Lidze Mistrzów, ale ciągle będzie siedział na ławie. Wtedy trzeba zastanowić się nad wypożyczeniem do innego klubu. Na razie wiele się uczy, trenując w Arsenalu - kończy Dawidziuk.

Ferguson: Przyszłość należy do Fostera - czytaj tutaj »