Dyrektor Alstalu: - Winni coś mieszkańcom

Piłka nożna to dyscyplina sportowa, z którą chcemy być kojarzeni - mówi szef firmy budującej w Toruniu stadion żużlowy.
Filip Łazowy: Jaką kwotę otrzyma klub od firmy Alstal?

Jarosław Szczupak, dyrektor handlowy Alstalu: Niestety, jest to objęte tajemnicą handlową. Mogę powiedzieć, że w 2008 roku Alstal przeznaczył milion złotych na wspieranie klubów sportowych. W tym roku ze względu na światowy kryzys jest to kwota o połowę mniejsza. Największy udział mają w niej właśnie piłkarze Elany.

Co zadecydowało o tym, że to właśnie ten klub otrzymał najwięcej pieniędzy?

- Piłka nożna to dyscyplina sportowa, z którą chcemy być kojarzeni. Do tej pory współpraca z Elaną układała się wzorowo. Dlatego też postanowiliśmy przedłużyć umowę. Poza tym myślę, że mamy dług wdzięczności wobec mieszkańców Torunia. To za ich pieniądze budujemy nowy stadion żużlowy. Dlatego też myślę, że w ten sposób możemy się im zrewanżować.

Czy wygranie przetargu na budowę stadionu wiązało się także z pomocą klubom sportowym z naszego miasta?

- Nie, nie było żadnych nacisków. Oczywiście, przy tego typu kontraktach padały słowa, że moglibyśmy wesprzeć toruński sport. Wzięliśmy to pod uwagę i chcemy pomóc Elanie.

Jest szansa, że współpraca z tym klubem nie zakończy się po rundzie wiosennej?

- Trudno mi powiedzieć coś na ten temat. Na razie budujemy stadion w Toruniu, a później aquapark w Poznaniu. O wspieraniu klubów w drugiej połowie roku na razie nie myślimy.