Bosacki: Mogliśmy wygrać mecz, mimo że już przegrywaliśmy 0:2

Piłkarze o meczu Lech - Udinese. - Lech to nie jest słaby zespół. Są młodzi, a to znaczy, że mogą grać w przyszłości jeszcze lepiej - twierdzi pomocnik Udinese Gokhan Inler.
Bramki z meczu Lech - Udinese na Z czuba.tv »

Ivan Djurdjević

obrońca Lecha Poznań

Myślę, że Lech znów zagrał bardzo dobry mecz. Żal tych dwóch straconych bramek, rywal miał niezłego farta dzisiaj. Ten słupek Semira, poprzeczka Murasia, a i bramkarz kilka razy się nieźle popisał. Z dobrymi rywalami zawsze gramy dobrze i o zwycięstwo. Tak było tym razem, tak będzie także w rewanżu.

W drugiej połowie, po stracie tych bramek, kibice nam pomogli. Przy pierwszej bramce trochę zawaliło krycie Quagliarelli, przy drugiej mieliśmy pecha. Ale niech tak będzie, zdarza się, jedziemy dalej. Piłka jest ciekawa, bo zawsze jest sporo niespodzianek. Tak jak Lech wygrał z Feyenoordem, albo bardzo dobrze zagrał z CSKA Moskwa, to i teraz będzie ciekawie.

Bartosz Bosacki

obrońca Lecha Poznań

Szkoda tych dwóch bramek z pierwszych 10 minut drugiej połowy. One chyba nami potrząsnęły, zaczęliśmy grać szybciej. To było szczególnie widać w końcówce. Mieliśmy jeszcze kolejne sytuacje i mogliśmy wygrać mecz, mimo że już przegrywaliśmy 0:2.

Dimitrije Injac

pomocnika Lecha Poznań

Zagraliśmy bardzo walecznie przez ostatnie pół godziny. Jak chcemy wygrać w rewanżu, to musimy tak zagrać przez cały mecz. Oni też grali bardzo twardo, szczególnie w środku pola. Grali jak każda włoska drużyna, czyli twardo. Ale wiedzieliśmy, że tak będzie. Boli to, że stworzyli może pół okazji, a zdobyli dwa gole. Na pewno jedziemy tam walczyć. Takie emocjonujące końcówki to nasza specjalność, ale musimy wreszcie tak skutecznie zagrać od początku.

Rafał Murawski

kapitan Lecha

Oj, żal tej sytuacji. Jeszcze teraz myślę o tym strzale w poprzeczkę i dobitce w bramkarza. Szkoda. Ale znów pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Zagraliśmy dwie różne połowy. Druga nam się nie ułożyła, ale się podnieśliśmy i nie jesteśmy bez szans na awans. Gdyby brać pod uwagę same końcówki, to gralibyśmy w Lidze Mistrzów.

Gokhan Inler

pomocnik Udinese

Przy prowadzeniu 2:0 za łatwo daliśmy sobie strzelić dwa gole. Lech to nie jest słaby zespół. Są młodzi, a to znaczy, że mogą grać w przyszłości jeszcze lepiej. Nam nie grało się za dobrze. Zimno i śnieg na boisku to nie są warunki do gry w piłkę. Lech może się spodziewać w rewanżu jeszcze trudniejszego meczu i dobrze grającego Udinese.

Grzegorz Wojtkowiak

obrońca Lecha

Ciężko się grało, bo było ślisko i grząsko. Na pewno nie jesteśmy zachwyceni, ale musimy pamiętać, że przegrywaliśmy już 0:2, a wyrównaliśmy. I to przeciwko wcale nie słabej drużynie. Mamy wynik, który pozwala nam myśleć o awansie. Nie jesteśmy bez szans i do Udine pojedziemy pełni nadziei. To był nasz pierwszy mecz w tym roku i na pewno nie graliśmy tak, jak byśmy chcieli. Jest szansa, że za tydzień będziemy w lepszej formie.

Manuel Arboleda

obrońca Lecha

Chyba nie jest źle, co? W końcu zremisowaliśmy i wciąż mamy szanse na awans. Przecież możemy tam wygrać. Wszystko jest jeszcze możliwe.

O remisie Lecha z Udinese - czytaj tutaj »