Siatkarki zostają w ekstraklasie

Białostockie siatkarki po dwóch latach gry w barażach o utrzymanie w ekstraklasie tym razem nie muszą się o nie martwić. Po sobotnim zwycięstwie nad Stalą Mielec są już pewne miejsca w fazie play-off. - Jest tak, jak sobie zakładaliśmy, w połowie lutego mamy zapewnione utrzymanie - cieszy się trener Dariusz Luks
Zawodniczki Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok przegrały cztery ostatnie spotkania w lidze i zamiast zastanawiać się, z kim byłoby lepiej zmierzyć się w pierwszej fazie play-off, musiały uważać, aby w ogóle awansować do tego etapu zmagań.

- Mecz ze Stalą to w zasadzie ostatni moment, w którym musimy się przełamać, bo jeżeli to nie nastąpi, to potem może być źle - nie miała złudzeń przed spotkaniem białostocka środkowa Dominika Koczorowska.

Jednak nie tylko białostoczanki podchodziły do sobotniego pojedynku w taki sposób. Podobne nastawienie było też wśród zawodniczek z Mielca, które miały nadzieję, że uda im się zdobyć punkty i przedłużyć nadzieje na uniknięcie baraży. Na boisku jednak ton grze nadawały tylko i wyłącznie gospodynie. Skoncentrowane białostoczanki dobrze spisywały się w polu zagrywki, a mielczanki w żaden sposób nie mogły sobie poradzić z przyjęciem serwisu. Opiekun Stali Wiesław Popik starał się często robić zmiany, ale żadna z zawodniczek, która pojawiła się na boisku, nie potrafiła poderwać zespołu do walki. Co prawda trochę rozmiary porażki, do trzech punktów 13:16, dobrą zagrywką potrafiła zmniejszyć Ewelina Dązbłaż, jednak w końcowej części seta ponownie do głosu doszły białostoczanki.

- To że traciłyśmy seriami punkty przez własne błędy, było przyczyną naszej porażki - twierdzi kapitan Stali Karolina Olczyk.

Jednak nie tylko mielczanki pozwalały sobie na chwile przestoju. W drugiej partii zdarzyło się to miejscowym, które ponownie bardzo dobrze rozpoczęły seta. Izabela Żebrowska raz za razem zdobywała punkty z drugiej linii, do tego białostoczanki dołożyły skuteczny blok i trudną zagrywkę i wygrywały już 20:13. Wtedy jednak poczuły się chyba zbyt pewnie. Rywalki, które wcześniej miały problem z przebiciem piłki przez siatkę, w końcu zaczęły spisywać się lepiej. Małgorzata Skorupa dobrze zagrywała, a jej koleżanki były czujne przy siatce i niespodziewanie doprowadziły do remisu 20:20. Wtedy jednak Skorupa popsuła zagrywkę, a miejscowe złapały drugi oddech i wygrały drugie starcie.

W kolejnej partii emocji nie było prawie w ogóle i chociaż nasze zawodniczki wykorzystały dopiero szóstą piłkę meczową, to ich dominacja nie podlegała dyskusji.

W całym meczu bardzo dobrze spisywała się Koczorowska, która była nie tylko skuteczna w ataku, ale też popisywała się efektownymi blokami. Równie skuteczna była Żebrowska, której ataki odbierały rywalkom chęć do gry. Swoje punkty i dobrą grę dorzuciły też pozostałe zawodniczki, które w końcu tworzyły na boisku dobrze funkcjonujący zespół.

- Ostatnio mieliśmy problem nie z przeciwnikiem, a własną grą. Dziś dziewczyny się sprężyły i pokazały, że w drużynie jest spory potencjał - mówi trener Luks.

Opiekun Stali Wiesław Popik był w zdecydowanie gorszym nastroju. Jego podopieczne przegrywając w Białymstoku straciły praktycznie szanse na udział w play-off i o utrzymanie w lidze będą musiały zagrać w barażach.

- Na to spotkanie przyjechaliśmy z wiarą, że możemy coś ugrać, bo rywalki przegrały kilka spotkań z rzędu i na pewno ciążyła na nich presja, ale dziewczyny z Białegostoku nie pękły - mówi trener Popik. - My musimy teraz przygotować się dobrze do baraży, aby utrzymać ligę w Mielcu.

Białostoczanki natomiast w następnej kolejce zagrają we własnej sali z Gwardią Wrocław. Ten pojedynek zadecyduje, która z drużyn do fazy play-off przystąpi z szóstej pozycji.



Pronar Zeto Astwa AZS Białystok - Stal Mielec 3:0

Sety: (25:20, 25:21, 25:20).

AZS: Mieszała, Walawender, Karczmaczewska-Pura, Muhlsteinova, Żebrowska, Koczorowska, Saad (libero) oraz Gierak, Truchanova, Kalinowska, Manikowska, Szeszko.

Stal: Ściurka, Olczyk, Łukaszewska, Zaroślińska, Dązbłaż, Skorupa, Banecka (libero) oraz Dudkiewicz, Ordak, Wilk, Niedźwiedzka.



Inne wyniki 16. kolejki

Calisia Kalisz - MKS Dąbrowa Górnicza 3:1 (28:26, 25:16, 13:25, 25:18), Centrostal Bydgoszcz - Muszynianka Muszyna 2:3 (22:25, 28:26, 25:16, 19:25, 13:15), Farmutil Piła - Gedania Żukowo 2:3 (25:20, 24:26, 25:19, 16:25, 9:15). Mecz Gwardia Wrocław - Aluprof Bielsko-Biała odbędzie się w poniedziałek.

Tabela ekstraklasy

1. Aluprof Bielsko-Biała154245:12
2. Muszynianka Muszyna163844:18
3. Farmutil Piła162936:25
4. Centrostal Bydgoszcz162934:26
5. MKS Dąbrowa Górnicza162628:26
6. AZS Białystok161926:35
7. Gwardia Wrocław151726:34
8. Gedania Żukowo161423:40
9. Calisia Kalisz161220:41
10. Stal Mielec161116:41
Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej zagrają o utrzymanie