Bliski koniec Boruca w Celticu?

W niedzielę Celtic gra z Rangers. Nie było jeszcze derbów Glasgow, w których pozycja Artura Boruca byłaby tak słaba. - Coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że latem Polaka w Celticu już nie będzie - mówi szkocki dziennikarz
Były bramkarz reprezentacji Szkocji: To koniec Boruca

Wszystko przez pobicie Aidena McGeady'ego. Kilka dni temu piłkarze pokłócili się na treningu. Irlandczyk miał nazwać Polaka "grubym k...m". Boruc nie wytrzymał i rzucił się na niego z pięściami. Rozdzielili ich koledzy. Po zejściu do szatni polski bramkarz poczekał, aż McGeady zostanie sam, i kilka razy go uderzył. - Popularność Polaka w szatni spadła, ale nie to jest największym problemem. On nigdy nie był ulubieńcem kolegów. Często podkreślał, że w klubie przyjaciół nie ma - tłumaczy szkocki dziennikarz.
Po pobiciu kolegi piłkarze Celtiku odwrócili się od Boruca


Prawdziwym problemem jest koniec cierpliwości trenera Gordona Strachana. Szkot wielokrotnie bronił Boruca, tłumaczył go po błędach. - Gdyby Celtic miał choćby średniego drugiego bramkarza, "Król Artur" usiadłby na ławce. Jeśli nic się nie zmieni, Łukasz Załuska, który przyjdzie na Celtic Park latem, może być pewny miejsca w pierwszym składzie - mówi Szkot.

Co z Borucem? W lipcu Celtic nie chciał go puścić nawet za 10 mln funtów. - Teraz nie dostanie więcej niż 3 mln. Wszystko w głowie Strachana. Jeśli uwierzy, że Boruc odzyska formę, zostawi go. Ale w tej chwili niewiele na to wskazuje - mówi Szkot.

Od kilku dni Strachan robi wszystko, by ukarać Polaka za pobicie McGeady'ego. Boruc ma zapłacić 100 tys. funtów kary, równowartość czterech tygodniówek. - Strachan chce złamać zasady, które mówią, że piłkarza można ukarać co najwyżej dwoma tygodniówkami. To ma wstrząsnąć Borucem. Grzywna mogłaby być niższa, ale wtedy klub musiałby Polaka zdyskwalifikować. Nie może sobie na to pozwolić przed meczem z Rangers - kończy szkocki dziennikarz.

- Strachan nie może się przejmować tylko nim, musi myśleć o drużynie. Stąd taka ostra kara. Ale gdy Boruc dowie się, ile ma zapłacić, sam będzie chciał odejść z klubu - uważa były bramkarz Celticu Alan Rough.

Najnowsze wiadomości i komentarze o Borucu - czytaj tutaj »