Prezydent rozdał pieniądze na sportowe stypendia

Aż 101 sportowców otrzymało w tym roku stypendia prezydenta Bydgoszczy. Miasto na ten cel przeznaczyło 600 tys. złotych, o 100 tys. więcej niż przed rokiem


W czwartek prezydent Konstanty Dombrowicz wręczał wyróżniającym się bydgoskim sportowcom stypendia ufundowane przez ratusz. Choć nie wszyscy wyróżnieni stawili się na uroczystości, to jednak i tak było ich tak dużo, że uroczystość musiała odbyć się w sali sesyjnej.

- To nagroda za wasz wysiłek i ciężką pracę - mówił prezydent Bydgoszczy.

W gronie 101 zawodników są seniorzy np. wicemistrzyni olimpijska Beata Mikołajczyk (w sumie jest ich 17) przez cały rok otrzymywać będą miesięcznie po 1000 zł brutto. Znacznie więcej jest młodych sportowców (w ich przypadku stypendium wynosi miesięcznie po 380 zł).

Szczególnie ci drudzy nie ukrywali, że stypendium jest dla nich przede wszystkim sporym wyróżnieniem.

- Ja jestem dopiero na początku swojej kariery. Cieszę się, że już mnie doceniono. To dodatkowa motywacja. Przede mną debiutancki sezon w ekstralidze, który przede wszystkim chce poświęcić na naukę i zbieranie doświadczeń. Nie stawiam przed sobą żadnych celów - mówi 16-letni żużlowiec Polonii Szymon Woźniak, dla którego była to pierwsza wizyta w ratuszu.





Mówi Anna Wodrowska



Sporo przede mną



Waldemar Wojtkowiak: To chyba miłe w tak młodym wieku otrzymywać stypendium sportowe?

Anna Wodrowska (siatkarka Pałacu): Przede wszystkim nie spodziewałam się takiego wyróżnienia. Myślałam, że należy się ono każdej dziewczynie z zespołu, ale okazało się, że jestem tu tylko z Eweliną Krzywicką i Agatą Skiba.

Wiadomo już jak zostaną wydane pieniądze?

- Chyba na takie codzienne sprawy. Dobrze, że one są i nie będę ich już musiała od rodziców wyciągać (śmiech).

Jakie są twoje plany sportowe na ten rok?

- Najważniejszą imprezą są mistrzostwa Polski juniorek, na których chcemy walczyć o medal. Poza tym mamy jeszcze szanse na awans do I ligi. Jak więc widać sporo tego mnie czeka.

Myślisz już o treningach z pierwszym zespołem?

- Na razie to chyba jeszcze na to za wcześnie. Muszę nabrać doświadczenia. Ale gdy tylko pojawi się propozycja treningów z pierwszą drużyną, to nie będę się nawet chwili zastanawiała. Od razu pobiegnę na salę.

Rozmawiał Waldemar Wojtkowiak