Sport.pl

Polska - Walia, czyli jakie zagadki rozwiąże Leo Beenhakker

Środowy mecz z Walią to próba generalna Polaków przed marcowym pojedynkiem eliminacyjnym w Belfaście z Irlandią Północną. Selekcjoner ma wątpliwości co do bramkarza, skrzydłowego i środkowego pomocnika. Mecz w Vila Real St. Antonio o godz. 18.30, transmisja w TVP 1, relacja na żywo na portalu Sport.pl
Kobieta z Arsenalu będzie oglądać Lewandowskiego »

W listopadzie z Irlandią w Dublinie, teraz z Walią w Portugalii - wszystko podporządkowane jest Irlandii Płn. Po porażce na Słowacji sytuacja Polski w eliminacjach MŚ skomplikowała się. Siedem punktów w czterech meczach to mało. Aby kwalifikacje nie skończyły się dla nas źle, zwycięstwo w Belfaście 28 marca jest obowiązkowe.

Walijczycy zrobią ostateczny przegląd kadr Beenhakkera. Zawodnicy zapowiadają, że potraktują spotkanie ze śmiertelną powagą i zagrają z zaangażowaniem godnym pojedynków o punkty. Albo większym.
Sprawą Feyenoordu Leo zaszkodził kadrze


Od meczu w Bratysławie i błędu, po którym Słowacy strzelili gola, Artur Boruc nie jest numerem jeden w bramce. Powiedział to nawet Beenhakker. Ale nie jest do końca jasne, kto by bronił, gdybyśmy grali o punkty teraz, a nie za półtora miesiąca.

Spotkanie z Walią może dać małą podpowiedź, bo i tak wszystko zdecyduje się w marcu. Boruc i Łukasz Fabiański zagrają dziś po 45 minut. Ale akcje Boruca nadal stoją wysoko. Beenhakker, kiedy go zobaczył w niedzielę, aż podskoczył z radości. Wyściskali się z uśmiechami od ucha do ucha.

Leo uwielbia trudnych piłkarzy, a Boruc co chwila dostarcza różnych "wrażeń" (ostatnio pobił kolegę z zespołu), ale to wciąż świetny bramkarz. Każdy w kadrze, z selekcjonerem na czele, podkreśla, że nie zapomniał, ile dla drużyny zrobił.

W defensywie wątpliwości nie ma. Wasilewski, Żewłakow, Dudka i Wawrzyniak - tak powinien wyglądać blok nie do przebicia zarówno dla Walijczyków, jak i Irlandczyków z Belfastu. Musi zagrać lepiej niż ostatnio, bo w trzech spotkaniach kadra straciła aż pięć goli! Wasilewski leczył kontuzję przez ostatnich kilka tygodni i dopiero wraca do gry. Alternatywą z prawej strony jest Grzegorz Wojtkowiak. Tyle że po piłkarzach z polskiej ligi widać, że są w połowie przygotowań do rundy.

Szansę dostanie Adam Kokoszka. Trenerzy zobaczą go pierwszy raz od sierpnia, kiedy słabo wypadł na Ukrainie. Teraz czasy się zmieniły. Kokoszka jest podstawowym obrońcą Empoli, regularnie gra w Serie B, jest chwalony przez włoskich dziennikarzy. Wypada, by został sprawdzony w reprezentacji. Ale pewnie dopiero w drugiej połowie. Dudka i Żewłakow mało grają w klubach. Precyzując: Dudka wcale nie gra w Auxerre, Żewłakow ostatnio wrócił do łask trenera Ernesto Valverde. Wystąpił w czterech z pięciu ostatnich spotkań Olympiakosu.

Beenhakker może przesunąć Dudkę do drugiej linii, ale teraz nie czas na kolejne eksperymenty. Zawodnik Auxerre zaczynał jako pomocnik w drużynie Leo, po Euro 2008 wrócił do defensywy. I tak zostanie. Na treningach jest ustawiany na środku obrony.

Jeśli Dudka zagra obok Żewłakowa, wtedy na dwa miejsca w środku drugiej linii - obok pewniaka Mariusza Lewandowskiego - jest aż czterech kandydatów. Miejsce stracił ostatnio pewniak Beenhakkera Roger Guerreiro. Jest ociężały, bez formy i polotu. Ale za półtora miesiąca może wrócić do podstawowej jedenastki, bo Brazylijczyk z polskim paszportem dodaje zespołowi nieprzewidywalności.

Z pozostałych pomocników wysoko stoją akcje Łukasza Garguły. Ale Beenhakker bez mrugnięcia okiem postawi pewnie na Rafała Boguskiego. Ofensywny pomocnik Wisły przestał na boisku przepraszać, że żyje. Wyspiarzy można pokonać wcale nie siłą fizyczną, ale także sprytem i rozumem. Boguski będzie ustawiony za napastnikiem, tym bardziej że jest nim spragniony gola dla reprezentacji w każdym występie Paweł Brożek. Rozumieją się świetnie, w Wiśle grają na pamięć. Obaj są w dobrej formie, co odróżnia ich od reszty zawodników z polskich klubów. Garguła Boguskiego, a Robert Lewandowski Brożka zastąpią pewnie w drugiej połowie.

Ostatnią zagadką są skrzydłowi. Pod nieobecność kontuzjowanego Kuby Błaszczykowskiego na prawej stronie może zagrać Ebi Smolarek, a na lewej Jacek Krzynówek. Konkurentami do gry na prawej stronie są Szymon Pawłowski z I-ligowego Zagłębia Lubin (ostatni mecz o punkty w listopadzie) i Wojciech Łobodziński (ostatni dobry występ - równo rok temu na Cyprze).

Beenhakker ma do dyspozycji przynajmniej piętnastu piłkarzy, którzy mimo problemów w klubach w reprezentacji mają gwarantować jakość i solidność. Mecz z Walią będzie dla kilku z nich przepustką do dalszych występów, a Beenhakkerowi ma rozwiązać kilka problemów.

Zbacz składy Polski i Walii tutaj »