100 dni Grzegorza Laty. Kogo już pokonał?

PRZEGLĄD PRASY. W sobotę minęło 100 dni rządów prezesa PZPN Grzegorz Laty. To dobry moment na podsumowanie pierwszego etapu jego działalności. Przeszkód mu bowiem w tym czasie nie brakowało...- czytamy w dzienniku Sport. Przeszkodą byli m.in. Leo Beenhakker i Zbigniew Boniek.
Beenhakker chce pracować na dwa fronty  »

- Nie mogłem sobie jednak pozwolić na sytuację, w której rano otwieram gazetę i czytam, że selekcjoner krytykuje swojego pracodawcę - mówi Grzegorz Lato. Prezes PZPN zdaje sobie sprawę z tego, że napięta sytuacja między nim a Leo Beenhakkerem mogła być wynikiem manipulacji medialnych i ma nadzieje, że wszystkie wątpliwości zostały już wyjaśnione.

Selekcjoner ma ważny kontrakt do listopada, z możliwością przedłużenia do czerwca, jeśli będzie mógł pochwalić się dobrymi wynikami swojej drużyny. Główny cel to oczywiście awans do finałów mistrzostw świata.

- Ma zadanie do wykonania. Zarówno on, jak i piłkarze doskonale wiedzą, o jaką premię grają. A powiem panu, że to naprawdę godziwe pieniądze. Podsumowując: trener będzie rozliczony z wyniku końcowego swej pracy.

Lato odniósł się także do relacji ze Zbigniewem Bońkiem, który miał być wiceprezesem ds. zagranicznych, ale posady nie przyjął. - Nie będę go więc do niczego zmuszać. Zresztą dał dowód swemu stosunkowi do nowych władz, mówiąc: "jak sobie wzięli rower, to niech teraz pedałują".

Nalepa nie ma pieniędzy dla żony, chce grać w Wiśle - czytaj tutaj »