Ciężkie dni Calisii Kalisz

SIATKÓWKA. Kaliskie siatkarki uległy w zaległym meczu Muszyniance Muszyna. Teraz czeka je starcie z kolejnym gigantem - Aluprofem Bielsko-Biała. O punkty ciężko, ale mecze, w których rozstrzygną się tegoroczne losy Calisii, dopiero nadejdą.


Mecz z Muszynianką był dla kaliszanek zaległym pojedynkiem 12. kolejki, która odbyła się 17 stycznia. Ugranie jednego seta z zespołem z czuba tabeli jest już pewnym osiągnięciem dla ostatniej w tabeli Calisii, aczkolwiek punktu to nie daje. Na szczęście poprawia się sytuacja kadrowa kaliskiej drużyny. Trener Mariusz Pieczonka ma już "aż" trzy rezerwowe. W poniedziałek kaliszanki zmierzą się w kolejnym ciężkim pojedynku wyjazdowym z Aluprofem Bielsko-Biała. Wywalczenie tu choćby punktu, czyli doprowadzenie do tie-breaku byłoby nie lada sensacją. Aluprof nie przegrał w lidze żadnego meczu i kroczy po rekord bycia niepokonanym w fazie zasadniczej. Dopiero w drugiej połowie lutego będą mieć miejsce istotniejsze dla kaliszanek spotkania, które zadecydują o tym, czy Calisia walczyć będzie o utrzymanie w lidze, czy też wejdzie do play-off, co wciąż jest możliwe. To zwłaszcza pojedynek z Gedanią w Żukowie czy mecze w Kaliszu z MKS Dąbrowa Górnicza i Centrostalem Bydgoszcz.

Mecz Calisii w Bielsku-Białej będzie transmitowany przez Polsat Sport w poniedziałek od godz. 18. Transmitowany będzie także mecz drugiej wielkopolskiej drużyny, Farmutilu Piła. I nic w tym dziwnego, bo zapowiada się ciekawie. Pilanki grają bowiem na wyjeździe z MKS Dąbrowa Górnicza, który ostrzy sobie zęby na pilanki. Dąbrowa Górnicza ma już pewne miejsce w play-off, gra na pełnym luzie, dzięki czemu osiąga coraz lepsze wyniki. Przykład - porażka dopiero po tie-breaku w meczu Pucharu Polski w Bielsku-Białej. To pozwala ekipie MKS zachować zupełnie realne szanse w rewanżu na wyeliminowanie faworyta. Mecz Farmutilu Piła w Dąbrowie Górniczej pokaże Polsat Sport w niedzielę o godz. 14.45.

No i wreszcie w I lidze kobiet będziemy mieli prawdziwy hit, bo mecz AZS AWF Poznań z KSZO Ostrowiec to pojedynek o olbrzymim znaczeniu dla układu dołu tabeli. Dość powiedzieć, że jeśli akademiczki wygrają - a KSZO Ostrowiec to chyba rzeczywiście najsłabszy zespół I ligi - sa w stanie wydostać się ze strefy spadku! Przy tych wszystkich kłopotach choćby z salą AWF, w której nie za bardzo mogą trenować, akademiczki są w stanie jeszcze zapewnić sobie ligowy byt.



W zaległym meczu:

Muszynianka Muszyna - Calisia Kalisz 3:1

Sety: 25:21, 21:25, 25:18, 25:19

MUSZYNIANKA: Bełcik, Frątczak, Mirek, Pykosz, Jagieło, Pycia oraz Zenik (libero), Kaczor, Targosz, Plchotova, Rosner, Kaczor

CALISIA: Godos, Woźniakowska, Chojnacka, Toborek, M.Wawrzyniak, Wojcieska oraz Kuehn-Jarek (libero), Sieradzan, K.Wawrzyniak, Tanaka