Szczypiorniści Wisły w półfinale Pucharu Polski

Do przerwy ćwierćfinałowego pojedynku z AZS-em AWFiS Gdańsk było sensacyjnie. Później obrońcy Pucharu Polski wzięli się do roboty, szybko odrobili straty i wyszli nawet na siedmiobramkowe prowadzenie. Ostatecznie zwyciężyli 28:23 (11:13) w pierwszym oficjalnym meczu pod wodzą Flemminga Olivera Jensena
Do przerwy ćwierćfinałowego pojedynku z AZS-em AWFiS Gdańsk było sensacyjnie, bo w pewnym momencie to goście rządzili na parkiecie. Mnóstwo zgubionych przez Wisłę piłek i w ataku, i w obronie, dały wrażenie niepewności. Przez chwilę wyglądało to nawet tak, jakby mistrzowie i zdobywcy Pucharu Polski bali się akademików. No a gdyby nie Michał Zołoteńko i Tomasz Paluch, właściwie nie byłoby komu rzucać bramek.

W drugiej połowie nafciarze wyraźnie się rozkręcili, choć dalej popełniali błędy. Ale tego meczu nie mogli już przegrać.

Najskuteczniejsi w naszej drużynie byli Paluch i Zołoteńko, którzy zdobyli odpowiednio 10 i 6 bramek.