Wielkie wzmocnienie dla Wenty. Tkaczyk wraca do kadry!

- Gdy tylko uporam się z problemami zdrowotnymi, wrócę do reprezentacji! - zapowiada Grzegorz Tkaczyk, jeden z najlepszych rozgrywających świata
Marcin Lijewski wśród najlepszych graczy mistrzostw »

Tkaczyk to lider polskiej reprezentacji podczas poprzednich mistrzostw świata, gdy Polacy zdobyli srebrny medal. Potem zrezygnował z gry w kadrze - oficjalnie z powodu zmęczenia i licznych kontuzji. Skupił się na leczeniu oraz na grze w lidze niemieckiej, w drużynie Rhein-Neckar Löwen.

Teraz, po kolejnej udanej dla Polski imprezie, polska gwiazda Bundesligi zapowiada powrót do kadry, być może nawet już na najbliższe mecze w eliminacjach do mistrzostw Europy.

Bolesny brak Grzegorza Tkaczyka w kadrze piłkarzy ręcznych


Maciej Kułak: Po nieudanej pierwszej fazie mundialu tylko nieliczni wierzyli, że skończy się tak szczęśliwie...

Grzegorz Tkaczyk: - Drużyna nie pierwszy raz pokazała, że ma charakter. Nie dość, że po raz drugi z rzędu wraca z mistrzostw świata z medalem, to są chyba jedynym zespołem, który stanął na podium, wchodząc do drugiej fazy turnieju z zerowym dorobkiem punktowym.

W pierwszych minutach meczu o brąz to jednak Duńczycy grali lepiej i gdyby nie fenomenalna postawa Sławomira Szmala, ciężko byłoby dogonić rywali.

- Gdy emocje opadły, przewaga Polaków nie podlegała dyskusji. Agresywną obroną wymuszali błędy i kontratakowali. Mądrze wyłączyli z gry najskuteczniejszego w pierwszych minutach meczu rozgrywającego Duńczyków Hansena. Także w ataku pozycyjnym grali świetnie, mimo że mistrzowie Europy raz po raz zmieniali koncepcję gry w defensywie.

Nadspodziewanie dobrze zagrał Karol Bielecki.

- Dlaczego nadspodziewanie? Tym, którzy go skreślili, Karol udowodnił, jak ważnym zawodnikiem jest dla drużyny, szczególnie w ważnych spotkaniach. Po raz kolejny świetnie zniósł presję i pokazał światową klasę. W jednym z ostatnich wywiadów powiedziałem, że Karol jeszcze pokaże, na co go stać, i miałem rację. Jestem pewien, że jeszcze nieraz będzie o nim głośno.

Po meczu z Chorwacją wielu stwierdziło, że gdyby zagrał Tkaczyk, wynik mógł być inny, bo umie pan grać przeciw tak ruchliwej defensywie.

- Miło mi, ale chłopcy naprawdę zagrali fenomenalne zawody. Gdybanie, czy z Tkaczykiem osiągnęlibyśmy więcej, nie ma większego sensu.

Wróci pan do reprezentacji?

- Na pewno. Nigdy nie twierdziłem, że definitywnie skończyłem z grą w kadrze. Gdy tylko uporam się z problemami zdrowotnymi, będę do dyspozycji Bogdana Wenty.

Wspomoże pan drużynę w najbliższych meczach eliminacji do mistrzostw Europy?

- Nie wykluczam tego, ale nie chcę jeszcze mówić o terminie powrotu do drużyny. Najpierw muszę dojść do pełni zdrowia.

Po poprzednich mistrzostwach świata kibice oczekiwali sukcesów na mistrzostwach Europy i igrzyskach w Pekinie. Nie doczekali się. Czy brązowi medaliści będą w stanie utrzymać wysoki poziom na innych ważnych turniejach?

- Ten zespół nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jestem przekonany, że możemy grać lepiej i wrócić z medalem jeszcze z niejednej imprezy. Wenta to świetny fachowiec, ciągle pracuje nad rozwojem drużyny i nie zamyka drzwi do kadry nowym. Może więc już niedługo w reprezentacji pojawią się inni, ciekawi zawodnicy?

Krzysztof Lijewski: Jeszcze będziemy bić się o złoto - rozmowa z naszym reprezentantem »