Sport.pl

Faworytki zwyciężają, tenisistki kreczują

Poniedziałkowe spotkania czwartej rundy kobiet przebiegały pod znakiem kontuzji. Aż dwa z czterech rozegranych spotkań musiały zostać przedwcześnie zakończone. Jednak problemy zdrowotne nie dotknęły największych faworytek. Do ćwierćfinału awansowały Jelena Diemientiewa, Serena Williams i Swietłana Kuzniecowa
Poniedziałkowe wyniki Australian Open »

Jedyną z wymienionych zawodniczek, która rozegrała dwa pełne sety, była Jelena Diemientiewa. Rozstawiona z "czwórką" Rosjanka pokonała 6:2, 6:2 Dominikę Cibulkovą (nr 18). 26-letnia moskwianka z każdym meczem w Melbourne gra coraz lepiej. 19-letnią Słowaczkę pokonała w 1 godzinę i 16 minut, uzyskując przewagę podwójnego przełamania w obu partiach. Zwycięstwo Diemientiewa zawdzięcza pewniejszemu serwisowi i bekhendowi, który wielokrotnie otwierał jej drogę do kończenia akcji. W całym meczu faworyzowana Rosjanka odnotowała 24 kończące uderzenia przy zaledwie sześciu Cibulkovej.

Jelena Diemientiewa po raz pierwszy w 11-letniej historii swoich występów w Australian Open dotarła w Melbourne do ćwierćfinału. Dotychczas trzykrotnie kończyła zmagania w pierwszym turnieju wielkoszlemowym roku na czwartej rundzie.

26-letnia moskwianka ciągle poprawia serię kolejnych zwycięstw. W tym roku wygrała już imprezy w Auckland i Sydney, a w Melbourne święciła już 4 triumfy. Diemientiewa upatruje przyczyny sukcesów, w tym że do sezonu przygotowywała się w Miami.

- Zdecydowałam się trenować na otwartych kortach w Miami, a nie w moskiewskiej hali. Dzięki temu było mi łatwiej przyjechać do Australii i grać w zbliżonych warunkach atmosferycznych. Jestem bardzo zadowolona ze swojej dzisiejszej gry. To był solidny mecz od początku do końca. Mam nadzieję, że utrzymam taką formę - powiedziała po meczu Diemientiewa.

Kolejną rywalką Rosjanki będzie rewelacja turnieju, Carla Suarez Navarro. 20-letnia Hiszpanka, która w drugiej rundzie wyeliminowa1ła Venus Williams, tym razem okazała się lepsza od swojej rodaczki Anabel Mediny Garrigues. Posługująca się jednoręcznym bekhendem Suarez Navarro nie pozostawiło złudzeń pierwszej rakiecie swojego kraju i triumfowała 6:3, 6:2.

- Ma bardzo specyficzny styl, z dużą ilością rotacji. Zapowiada się ciężkie spotkanie. Odniosła wspaniałe zwycięstwo nad Venus Williams i dzisiaj rozegrała dobry mecz. W zeszłym roku obserwowałam jej grę podczas French Open, gdy jako kwaliikantka pokonała Mauresmo. Ma duży talent i jest bardzo sprawna - oceniła swoją kolejną rywalkę Jelena Diemientiewa.

W imprezie pozostały zaledwie dwie tenisistki, które znają już smak wielkoszlemowego tytułu. Pierwszą z nich jest Swietłana Kuzniecowa. 23-latka z Sankt Petersburga awansowała do ćwierćfinału, rozgrywając zaledwie 5 gemów. Przy prowadzeniu Rosjanki 4:1 w pierwszym secie jej rywalka Jie Zheng poddała spotkanie. Powodem rezygnacji Chinki była kontuzja nadgarstka.

- Jest mi bardzo przykro z powodu jej kontuzji. Była w świetnej formie i naprawdę dobrze grała. Mam nadzieję, że ten uraz nie jest zbyt poważny. Ma talent i ciągle się poprawia. Spotkanie rozpoczęłam dobrze, atakowałam jej serwis. Kontrolowałam wydarzenia na korcie. Wspaniale byłoby rozegrać całe spotkanie, ale teraz oczekuję już kolejnego meczu - podsumowała pojedynek czwartej rundy Swietłana Kuzniecowa, która w Melbourne rozstawiona jest z "ósemką".

O wiele bardziej dramatyczne było spotkanie Sereny Williams z Wiktorią Azarenką. Faworyzowana Amerykanka przegrała pierwszą partię 3:6. Rozstawiona z "trzynastką" Białorusinka grała konsekwentnie, pewnie serwowała i wykonywała wiele uderzeń kończących. Trenująca na Florydzie 19-latka postawiła trzykrotną triumfatorkę Australian Open pod ścianą. Jednak grająca z "dwójką" Serena Williams przejęła inicjatywę w drugiej partii. Przy prowadzeniu Amerykanki doszło jednak do niepokojącego incydentu. Wiktoria Azarenka zaczęła tracić równowagę w przerwach pomiędzy punktami a na jej twarzy było widać, że źle znosi panujący w Melbourne upał. Kilka akcji później Białorusinka ze łzami w oczach podeszła do siatki i poddała spotkanie z powodu zawrotów głowy i problemów żołądkowych.

- Chora poczułam się już rano. Przed wyjściem na kort udałam się do lekarza, który nieco mi pomógł. W pierwszej partii i na początku drugiej czułam się normalnie, ale potem po prostu zabrakło mi energii. Jestem bardzo rozczarowana. Ale trudno, stało się. Muszę to teraz zaakceptować " - powiedziała po meczu Wiktoria Azarenka, która straciła szansę na awans do pierwszego ćwierćfinału Wielkiego Szlema w karierze.

W ćwierćfinale Serena Williams zmierzy się ze Swietłaną Kuzniecową.

- Ona jest bardzo dobrą tenisistką. Gra niezwykle mocno, przebija wiele piłek. Jest podobna do mnie. Prezentujemy zbliżony styl gry i wszystko zależy od tego, która będzie lepiej dysponowana tego dnia - oceniła Williams.

We wtorek w Melbourne Park zostaną rozegrane ćwierćfinały górnej połówki turniejowej drabinki. Naprzeciw siebie staną Marion Bartoli i Wiera Zwonariowa oraz Dinara Safina i Jelena Dokic.

Wyniki czwartej rundy singla:

Jelena Diemientiewa (Rosja, 4) - Dominika Cibulkova (Słowacja, 18) 6:2, 6:2 Carla Suarez Navarro (Hiszpania) - Anabel Medina Garrigues (Hiszpania, 21) 6:3, 6:2 Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 8) - Jie Zheng (Chiny, 22) 4:1 i krecz Serena Williams (USA, 2) - Wiktoria Azarenka (Białoruś, 13) 3:6, 4:2 i krecz

Polska tenisistka radzi sobie dobrze w turnieju juniorek Australian Open »


Więcej o: