Koczorowska: Musimy wygrać za trzy punkty

Po trzytygodniowej przerwie na boiska ekstraklasy wracają białostockie siatkarki. W sobotę zagrają w Kaliszu z jednym ze słabszych zespołów rozgrywek. - Jesteśmy lepszą drużyną. Musimy koniecznie wygrać i to za trzy punkty - mówi środkowa Dominika Koczorowska.
Rozmowa z Dominiką Koczorowską

Tomasz Piekarski: Nie grałaś w środę w meczu Pucharu Polski, w którym zespół pokonał 3:1 I-ligową ekipę z Rumi, czy w sobotę przeciwko Calisii już wystąpisz?

- Myślę, że tak, czuję się już trochę lepiej. W zasadzie to nie mam też za bardzo innego wyjścia, bo nie ma przecież z nami innej środkowej Kasi Kalinowskiej [z powodu kontuzji - red.]. Zagryzę zęby i zagram, przecież czeka nas bardzo ważne spotkanie.

Jak wpłynęła na was trzytygodniowa przerwa od spotkań ligowych?

- Na mnie nie najlepiej, bo znowu mam problemy z kręgosłupem. Niestety, kilka dni bez treningów i znowu zaczęły mnie boleć plecy. Na pewno też przerwa od spotkań ligowych rozbija cały cykl treningów. Dlatego też brakuje już nam tej atmosfery spotkań ligowych. Nie możemy doczekać się już meczu w Kaliszu. Musimy koniecznie wygrać i to koniecznie za trzy punkty. Mamy już bowiem rundę rewanżową i jak najszybciej musimy zapewnić sobie miejsce w pierwszej ósemce, które daje bezpieczne utrzymanie w lidze. Nie chcemy drżeć do ostatnich spotkań, czy zostaniemy w ekstraklasie.

W drugiej kolejce spotkań, pokonałyście zespół z Kalisza we własnej sali dopiero po pięciosetowym boju. Teraz jesteście w stanie pokonać rywalki za trzy punkty?

- Musimy wszystko zrobić, żeby tak się stało. Chociaż oczywiście faktem jest, że w dotychczasowych spotkaniach grałyśmy dość nierówno. Po dobrym secie przychodził słabszy i musimy to koniecznie wyeliminować. Teraz potrzebne są nam bardzo punkty i musimy w Kaliszu zdobyć ich jak najwięcej.

Czujecie się faworytkami starcia w Kaliszu? Rywalki wygrały dotychczas tylko dwa mecze.

- Na pewno kadrowo jesteśmy lepszym zespołem od drużyny z Kalisza, ale musimy to udowodnić na boisku. Z kim mamy bowiem wygrywać, jak nie z takimi ekipami jak ta z Kalisza? Z drużyną z Kalisza, Mielca, Żukowa musimy zdobywać koniecznie punkty i to w każdym ze spotkań po trzy, bo to da nam pewne utrzymanie w lidze.

Przeciwniczki będą na pewno mocno zmobilizowane, gdyż w przypadku wygranej za trzy punkty będą miały tyle samo "oczek" co wy.

- Oczywiście, że tak, dla nich każdy punkt jest na wagę złota, bo są w gorszej sytuacji niż my. Jednak nie zamierzamy im ułatwiać zadania. Musimy się sprężyć i dać z siebie wszystko, przecież rywalki na pewno nie poddadzą się bez walki. Będą grały we własnej sali, przy własnych kibicach i to im teoretycznie może być łatwiej. Na pewno czeka nas trudna przeprawa, ale mam nadzieję, że zakończy się naszą wygraną za trzy punkty. To jest dla nas najważniejsze.



Program spotkań 11. kolejki

Sobota: Gedania Żukowo - Gwardia Wrocław, Aluprof Bielsko-Biała - Stal Mielec, Calisia Kalisz - Pronar Zeto Astwa AZS Białystok.

Niedziela: Farmutil Piła - Muszynianka Muszyna.

Poniedziałek: MKS Dąbrowa Górnicza - Centrostal Bydgoszcz.

Tabela ekstraklasy

1. Aluprof Bielsko-Biała102930:7
2. Muszynianka Muszyna102629:8
3. Farmutil Piła101823:14
4. Centrostal Bydgoszcz101719:16
5. MKS Dąbrowa Górnicza101415:19
6. AZS Białystok101217:23
7. Stal Mielec101014:23
8. Gwardia Wrocław10916:25
9. Calisia Kalisz10913:25
10. Gedania Żukowo10611:27
Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej zagrają o utrzymanie