Kryzys uderza nawet w Super Bowl

Do tej pory Super Bowl kojarzyło się wszystkim z gigantycznymi pieniędzmi i milionami widzów. Kibice pozostają wierni swojej ukochanej dyscyplinie, ale pieniądze mogą przestać napływać.
Trwający 30 sekund spot reklamowy w telewizji NBC podczas finału Super Bowl kosztuje 3 miliony dolarów. Imprezę przed telewizorami ogląda prawie 95 milionów Amerykanów. Dla porównania galę rozdania Oskarów śledzą "tylko" 32 miliony widzów, a reklama to wydatek 1,8 miliona dolarów. Super Bowl jest więc niekwestionowanym liderem wśród amerykańskich wydarzeń telewizyjnych i poważnym źródłem dochodu stacji telewizyjnych oraz agencji reklamowych.

Do rozdysponowania pozostało jeszcze 10% czasu antenowego przeznaczonego na reklamy. Z powodu kryzysu ekonomicznego i wynikających z niego kłopotów finansowych wielu amerykańskich korporacji, coraz trudniej znaleźć chętnych na zakup wolnych pakietów. Seth Zima, wiceprezydent NBC do spraw marketingu powiedział, że koncern nie zamierza obniżać stawek za reklamy podczas transmisji meczu finałowego, bo jest na to za późno.

Jednak coraz mocniej naciska General Electric, aktualnie szóste na świecie pod względem wielkości przedsiębiorstwo. GE jest właścicielem NBC i nieoficjalnie mówi się, że jako pierwsza firma dostanie prawo do spotów po niższej niż pozostali cenie.