Było dramatycznie, choć wyszło 3:0

SIATKÓWKA. Calisia Kalisz przegrała we Wrocławiu pierwszy mecz ćwierćfinałowy Pucharu Polski 0:3, w tym - w trzecim secie - uwaga - 31:33!


Mecz we Wrocławiu otworzył tegoroczne rozgrywki z udziałem drużyn z ekstraklasy, przy czym Farmutil Piła w tej rundzie nie gra. Czeka na swojego rywala, którym będzie zwycięzca rywalizacji w parze Stal Mielec - Gedania Żukowo. W pierwszym meczu w Mielcu siatkarki Stali wygrały 3:1 (25:21, 13:25, 25:22, 25:20).

Calisia Kalisz natomiast grała wczoraj we Wrocławiu z Gwardią. Zapowiadało się to ciekawie, gdyż oba zespoły są sąsiadami w tabeli. Niestety, w jej dolnej części. W lidze mecz Calisii i Gwardii w Kaliszu wygrał zespół gospodarzy 3:0. Teraz też było 3:0, ale dla Gwardii.

Calisia długo się rozkręcała. W pierwszym secie została właściwie zmieciona z parkietu. Gwardia wygrywała w miażdżących rozmiarach 15:4, 19:18 czy 23:10. W końcówce udało się kaliszankom uniknąć zupełnego blamażu i uległy 14:25.

Drugi set był bardziej zażarty, do drugiej przerwy technicznej. Potem znów wygrała Gwardia. Trzeci był kluczowy. Jego wygranie dawało Calisii spore szanse przed rewanżem. Podczas dramatycznej końcówki na przewagi walczyła jak lew. Miała inicjatywę, Gwardia tylko kilka razy miała piłkę meczową - przy 25:24, 28:27 i w końcu kluczową, przy 32:31, którą skończyła i wygrała 3:0 (25:14, 25:20, 33:31!).

Rewanż odbędzie się 28 stycznia w Kaliszu. Awans którejś z naszych drużyn do finału jest o tyle istotny, że odbędzie się on w Poznaniu. A w rozgrywkach nie ma już siatkarek AZS AWF Poznań. Przegrały one wcześniej z Piastem Szczecin.