Niecodzienny mecz w Nowym Sączu

Gwiazdy zaświeciły przed selekcjonerem. Najlepsze, najbardziej popularne polskie siatkarki zaczęły pracować na uznanie nowego trenera kadry. Pomogły przy tym koleżankom, które znalazły się w potrzebie.
Mecz Gwiazd PlusLigi Kobiet to pierwsza impreza, w której zagrały przeciwko sobie najpopularniejsze wśród kibiców siatkarki podzielone na Północ i Południe. Co prawda przez kilka lat organizowano pokazowe spotkania tego typu, ale nigdy z takim rozmachem. - Pomysł zrodził się przed rokiem, kiedy w meczu dla Agaty Mróz najlepsze zawodniczki ligi stanęły naprzeciw reprezentacji Polski - opowiada Jacek Kasprzyk, dyrektor PlusLigi Kobiet. - Tym razem jednak oddaliśmy wybór kibicom, którzy w internetowym głosowaniu wybrali swoje ulubione siatkarki. Już w założeniu zdecydowanie silniejsza była drużyna Południa, bo tam kibice mogli głosować na zawodniczki m.in. Aluprofu Bielsko-Biała i Muszynianki Muszyna, a więc dwóch najsilniejszych polskich zespołów. Tak się też stało, do ekipy prowadzonej przez trenerów Igora Prielożnego i Bogdana Serwińskiego nie dostała się żadna siatkarka spoza Bielska i Muszyny.

- Tak mogłaby wyglądać reprezentacja na mistrzostwa Europy. A ja z Bogdanem mógłbym ją poprowadzić - żartował Prielożny.

- Obawiam się, że to niemożliwe, bo władze polskiej siatkówki mają zupełnie inne plany - odpowiadał w swoim stylu prowadzący Północ Jerzy Matlak, jeden z dwóch kandydatów na selekcjonera. Już na poważnie Matlak dodawał: - Na temat wyboru selekcjonera nie chcę mówić, bo teraz ruch należy do działaczy. Podejrzewam, że ekipa Południa to tak 80 proc. przyszłej reprezentacji.

PZPS wybierze selekcjonera 17 stycznia. Oprócz Matlaka o stanowisko ubiega się Alojzy Świderek. Tego drugiego nie było w Nowym Sączu, ale z pewnością oglądał mecz w telewizji. Siatkarkom zaś, mimo atmosfery zabawy, zależało, by pokazać się przyszłemu trenerowi kadry. Mimo wygranej Południa, w ostatnim secie dość zdecydowanej, nie brakowało świetnych akcji. Kibice największymi brawami nagrodzili zwłaszcza fenomenalne obrony Marioli Zenik.

Dochód ze spotkania w Nowym Sączu - nie tylko z biletów, ale również ze zlicytowanych koszulek siatkarek - przekazany zostanie zawodniczkom, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej.

Równie ciekawe spotkanie rozegrano dzień później w Muszynie, gdzie mistrzynie Polski spotkały się z Muszynianką. Wygrali gospodarze 3:2, a w zespole z Bielska wystąpiła m.in. Eleonora Dziękiewicz, która z powodu choroby mecz gwiazd oglądała z ławki rezerwowych.

Południe - Północ 3:1 (25:20, 23:25, 25:20, 25:10)

Południe: Skorupa (Aluprof), Horka (Aluprof), Gajgał (Aluprof), Bamber (Aluprof), Barańska (Aluprof), Pycia (Muszynianka), Zenik (Muszynianka, libero) oraz Rosner (Muszynianka), Frątczak (Muszynianka), Bełcik (Muszynianka), Mirek (Muszynianka). Trenerzy: Igor Prielożny, Bogdan Serwiński.

Północ: Sadurek (Farmutil), Woźniakowska (Calisia), Hendzel (Farmutil), Kosmatka (Farmutil), Teixeira (Farmutil), Bednarek (Farmutil), Maj (Farmutil, libero) oraz Kaczorowska (Farmutil), Koczorowska (AZS Białystok), Karczmarzewska (AZS Białystok), Żebrowska (AZS Białystok), Godos (Calisia). Trenerzy: Jerzy Matlak, Piotr Makowski.

Więcej o: