Zwycięski horror hajnowian

Zacięty, emocjonujący, dramatyczny, trwający ponad dwie i pół godziny, ale przede wszystkim zwycięski pojedynek stoczyli w sobotę siatkarze z Hajnówki. Nasi zawodnicy pokonali we własnej sali zespół z Gorzowa Wielkopolskiego. Tie-break zakończył się niespotykanym wynikiem 30:28
Spotkanie w Hajnówce było niezwykle ważne dla obu drużyn. Spotkali się bowiem sąsiedzi z tabeli. Przed meczem piątą pozycję okupowali zawodnicy Pronaru Parkiet, z kolei tylko o punkt mniej mieli i jeden szczebel niżej znajdowali się siatkarze GTPS-u.

- Zwycięzca tego pojedynku może znacznie przybliżyć się do miejsca w pierwszej szóstce I ligi na koniec rundy zasadniczej, a ono gwarantuje bezpieczne utrzymanie - mówił przed starciem atakujący hajnowian Marcin Kozioł.

Dlatego też, aby jak najlepiej przygotować się do czekających zespoły pojedynków, jak również spalić świąteczne kalorie, trenerzy obu ekip postanowili wziąć udział podczas przerwy w rozgrywkach w turniejach towarzyskich. Tak więc ekipa z Hajnówki zagrała w Kielcach, a z Gorzowa Wielkopolskiego w Bydgoszczy. Podczas tych imprez zespołom wiodło się różnie. Pronar wygrał z II-ligowym Fartem Kielce, a przegrał z Jadarem Piła z PlusLigi i z I-ligową Avią Świdnik. Natomiast GTPS pokonał lidera II ligi Jokera Piła i przegrał z występującą w ekstraklasie Delectą Bydgoszcz.

Po takim przetarciu w sobotę kibice zgromadzeni w sali w Hajnówce obejrzeli niezwykle emocjonujący pojedynek. Już pierwszy set zapowiadał, że spotkanie nie skończy się szybko. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć rywalom na więcej niż dwa punkty i trwała wyrównana walka. W końcówce seta przyjezdni prowadzili już 23:20, ale gospodarze zdołali jeszcze doprowadzić do stanu 23:24. Niestety, po chwili z wygranego seta cieszyli się zawodnicy z Gorzowa Wielkopolskiego.

Dwa kolejne sety padły już łupem miejscowych, co jednak nie oznacza, że zabrakło w nich emocji i zaciętej walki. W obu partiach na początku trwała wyrównana walka, ale potem coraz lepiej zaczynali sobie radzić podopieczni Pawła Blomberga, którzy odskakiwali rywalom na kilka oczek i prowadzenie utrzymywali już do końca poszczególnych setów.

Czwarte starcie początkowo nie zapowiadało większych emocji. Siatkarze GTPS-u dobrze grali w bloku, do tego skuteczny w ataku był Maciej Wołosz (swego czasu występujący w zespole z Hajnówki) i goście prowadzili już 12:6. Potem jednak do odrabiania strat ruszyli miejscowi i w samej końcówce seta doprowadzili do remisu 24:24. Niestety, szali zwycięstwa w tej partii, co dawałoby im wygraną w całym meczu, nie potrafili przechylić na swoją stronę.

- Szkoda, że przespaliśmy trochę początek tego czwartego seta - mówi Rafał Matusiak, przyjmujący hajnowian. - Rywale sprawili nam spory problem swą zagrywką i potem musieliśmy odrabiać straty, ale do końca nam się to nie udało.

W piątej, decydującej partii, kibice byli świadkiem rzadko spotykanych emocji. Od początku partii trwała wyrównana walka. Jako pierwsi piłkę meczową w górze mieli gospodarze, jednak jej nie wykorzystali. Potem aż 14 meczboli miały oba zespoły. W końcu po autowej zagrywce Michała Kamińskiego miejscowi wyszli na prowadzenie 29:28, a gdy w kolejnej akcji został zablokowany Wołosz, hajnowianie mogli wyskoczyć w górę z radości.

- Zostałem zablokowany i trudno, taki po prostu jest sport - stwierdza Wołosz.

- Nie pamiętam, abym kiedykolwiek wcześniej uczestniczył w takim meczu, ani jako zawodnik, ani trener - mówi Sławomir Gerymski, opiekun GTPS-u. - Mieliśmy cztery meczbole, dziesięć obroniliśmy, ale niestety to rywale wygrali.

- Ten mecz był ważny z dwóch względów. Po pierwsze patrząc na sytuację w tabeli wiedzieliśmy, że albo odskoczymy rywalom w tabeli, albo oni nas miną. Po drugie termin tego spotkania nie był najlepszy i trudno poprzez tę przerwę świąteczno-noworoczną przygotować się do niego - uważa trener Blomberg. - Najważniejsze jednak jest to, że moi zawodnicy pokazali się z najlepszej strony, walczyli o każdą piłkę, nie było choćby chwili przestoju. Praktycznie cały mecz trwała walka punkt za punkt i moi siatkarze nie pękali, pokazali serce i za to im chcę podziękować.

W następnej kolejce przed siatkarzami z Hajnówki stoi niezwykle trudne zadanie. Podopieczni trenera Blomberga zagrają w Świdniku z liderującą obecnie Avią.



Pronar Parkiet Hajnówka - GTPS Gorzów Wielkopolski 3:2

Sety: 23:25, 25:20, 25:22, 26:28, 30:28.

Pronar: Woroniecki, Żyliński, Staniewski, Kozioł, Wójcik, Jaskulski, Knasiecki (libero) oraz Matusiak, Zrajkowski, Niemiec, Saczko.



Inne wyniki 13. kolejki

Orzeł Międzyrzecz - BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:17, 25:21, 25:18); MKS MOS Będzin - Avia Świdnik 0:3 (17:25, 20:25, 19:25); AZS PWSZ Nysa - Gwardia Wrocław 3:2 (30:28, 17:25, 25:20, 21:25, 15:8). Mecz SMS PZPS I Spała - Siatkarz Wieluń został przełożony na 23 stycznia. Pauzował MCKiS Jaworzno.

Tabela I ligi

1. Avia Świdnik122629:16
2. Siatkarz Wieluń112528:15
3. BBTS Bielsko-Biała122530:18
4. Pronar Parkiet122026:21
5. Orzeł Międzyrzecz122024:21
6. Gwardia Wrocław121926:21
7. GTPS Gorzów Wlkp.121826:25
8. AZS Nysa111519:22
9. MKS MOS Będzin121421:26
10. MCKiS Jaworzno111014:26
11. SMS I Spała1101:33
Zwycięzca awansuje do ekstraklasy, a drugi zespół zagra w barażu. Dwie ostatnie drużyny spadają