Iwanicki jedną nogą w Wiśle

Trzema nowymi piłkarzami chwalą się na koniec roku włodarze Wisły Płock. Kontrakty z pierwszoligowymi nafciarzami podpisali już Marcin Olejniczak i Krzysztof Wierzba, a zgodę na transfer wyraził Janusz Iwanicki
Ostateczny kształt kadry, jaką będzie miał do dyspozycji trener Piotr Szczechowicz, jeszcze przez kilka tygodni nie będzie znany. Na razie najpewniejsze wiadomości z płockiego obozu są takie: do Poloni Warszawa przeszedł najlepszy jesienią płocki futbolista - Adrian Mierzejewski; do Legii z wypożyczenia wrócił Kamil Majkowski; rozwiązano kontrakty i odesłano do domu kolejno Roberta Gubca, Żarko Beladę, Nicolę Mihajlovicia, Marjana Jugovicia i Jacka Wiśniewskiego. - W pierwsyzm wypadku dostaliśmy jeszcze prawie 600 tys zł - mówi o transferze Mierzejewskiego wiceprezes Wisły Janusz Matusiak. - Jeśli chodzi o Kamila, to bardzo chcieliśmy go zatrzymać, ale nie zgodziła się na to Legia. Właściwie nawet nie chcieli podjąć rozmów. Serbowie nas nie interesowali, a Gubiec też nie spełniał naszych oczekiwań. Mogę jeszcze tylko powiedzieć, że z dużą klasą rozstał się z nami Jacek Wiśniewski. W dwie minuty załatwiliśmy sprawę.

Tym samym Wisła straciła zawodników właściwie w każdej formacji. Ponieważ wiadomo, że w tym sezonie nie będzie już walczyć o awans do ekstraklasy - nawet wewnątrz klubu mówi się, że graniczy on z cudem - głównym zadaniem Szczechowicza i działaczy jest zbudowanie drużyny zdolnej walczyć o promocję najwcześniej w następnym sezonie. Dlatego na celowniku są piłkarze młodzi, mało znani, ale za to zadziorni i waleczni. Tacy, którzy nie będą bali się zmierzyć się nie tylko z oczekiwaniami władz klubu, ale przede wszystkim kibiców. Dlatego dla wielkiej piłki są to gracze niemal anonimowi.

Najmłodszy z nich jest napastnik Krzysztof Wierzba. 23-letni pomocnik trafił do nas z GLKS Nadarzyn. Jest wychowankiem Jezioraka Iława, a w obecnym sezonie w rozgrywkach III ligi (grupa łódzko-mazowiecka) zdobył 16 goli (w 15 meczach) dla GLKS-u Nadarzyn. Pewne jest też to, że Wisłę zasili 27-letni pomocnik Marcin Olejniczak. Wychowanek Startu Łódź przez ostatnie trzy lata gral w Sokole Aleksandrów Kujawski. To razem z tym zespołem wywalczył awans z IV do III ligi.

Ostatnim graczem, którego Wisła już "przyklepała", jest lewoskrzydłowy Janusz Iwanicki. Kibice mogą go pamietać z występów w Stali Stalowa Wola, której barw bronił w latach 2005-2008. Jesienią 26-latek grał w Motorze Lublin - w 18 meczach strzelił dwa gole. - No, w tym wypadku mamy pewien problem - tłumaczy Matusiak. - Z zawodnikiem mamy wszystko uzgodnione i pozostało tylko dogadać się ostatecznie z Motorem. Ale śmiało można powiedzieć, że będzie nasz.

Czy to ostatnie transfery płockiego klubu? - Rozmawiamy jeszcze z dwoma piłkarzami, których nazwiska nie chciałbym zdradzać. Chodzi o dwóch obrońców na środek i lewą stronę. Mamy uzgodnione z trenerem Szczechowiczem, że sprowadzamy tych piłkarzy z myślą o 16-stce. Czyli mają to być wzmocnienia. Musimy jeszcze kogoś dokooptowaź do szerokiej 22-osobowej kadry. Nie możemy tez zapominac o rezerwach, których celem jest uitrzymanie w III lidze.