Utalentowany hokeista Zagłębia zawieszony

Paweł Dronia nie może grać w Zagłębiu. Hokeistę zawiesił w prawach zawodnika Wydział Gier i Dyscypliny Polskiego Związku Hokeja na Lodzie.
Dronia razem z Maciejem Szewczykiem (Unia Oświęcim) i Dawidem Maciejewskim (IFK Ore/Szwecja) kilka dni temu zostali dyscyplinarnie odsunięci od reprezentacji młodzieżowej Polski (U-20), która grała w mistrzostwach świata Dywizji I w szwajcarskim Herisau. Teraz w prawach zawodnika zawiesił ich WGiD.

- Sprawa znajdzie swój finał 29 grudnia, gdy odbędzie się wyjazdowe posiedzenie wydziału. Liczę, że zawodnicy i trenerzy złożą wtedy obszerne wyjaśnienia - mówi Krzysztof Zawadzki, przewodniczący WGiD. Z relacji trenera kadry U-20 Tomasza Rutkowskiego wynika, że zawodnicy złamali dwa punkty regulaminu - dotyczące powrotu do hotelu przed godz. 23 i zakazu spożywania alkoholu.

Co ciekawe, Szewczyk zdążył po całym zajściu zagrać w barwach Unii. - Niestety, dotąd nie mieliśmy wystarczająco udokumentowanej całej sprawy - wyjaśnia Zawadzki.

Zawieszenie Droni, jednego z najlepszych polskich obrońców, zbulwersowało Adama Bernata, prezesa Zagłębia. - Nie chcę przesądzać, czy nasz zawodnik jest winny, czy nie. W tym sezonie Dronia wracał już ze zgrupowania kadry z kontuzją, teraz jest zawieszony. Dlaczego to klub ma ponosić odpowiedzialność za błędy ludzi, którzy zarządzają kadrą?! Wysyłam do PZHL-u pismo informujące, że nie zgadzam się na dalsze powołania naszych zawodników - mówi Bernat.