Sport.pl

Były taksówkarz uratuje Hondę?

Meksykański miliarder Carlos Slim jest faworytem wyścigu do przejęcia teamu Hondy, po tym jak w zeszłym tygodniu odwiedził fabrykę japońskiego koncernu w Brackley.
Adamski pójdzie w ślady Kubicy? »

68-letni Slim był niegdyś taksówkarzem, ale swoją fortunę szacowaną na 55 miliardów funtów zbił na branży telekomunikacyjnej, jest właścicielem firmy Telmex. Na liście najbogatszych ludzi świata wyprzedza go tylko amerykański inwestor Warren Buffet.

"The Sun" donosi, że gdy Slim pojawił się w Brackley, lądowisko dla helikopterów okazało się za małe dla jego śmigłowca i trzeba było oczyścić parking.

- Zainteresowanie zespołem Hondy bardzo wzrosło po tym, jak zespół ogłosił, że wycofuje się z Formuły 1. Cały czas pracujemy nad przyszłorocznym bolidem, by osiągnąć nasz cel - chcemy być na starcie wyścigu w Melbourne w marcu - powiedział Nick Fry.

Były szef BAR, David Richards, był w ostatni weekend na Bliskim Wschodzie w poszukiwaniu sponsorów gotowych wyłożyć 150 milionów funtów potrzebne na sezon startów w F1. Zainteresowanie Hondą wyrazili także szef Force India Vijay Mallya oraz grecki potentat żeglugi handlowej Achilleas Kallakis. Pracownicy fabryki w Brackley obawiają się jednak, że Mallya chce przejąć zespół tylko po to, by przenieść to co Honda ma najlepsze do zespołu Force India.

Więcej o: