Sport.pl

Decyzje Lecha Poznań: Nikogo nie sprzedajemy! Jest nowy Chorwat!

- Zimą nikogo nie sprzedamy - zapewnia prezes Lecha Poznań Andrzej Kadziński po wyjściu ?Kolejorza? z grupy Pucharu UEFA. W czwartek nowymi piłkarzami Lecha zostali bośniacki napastnik Haris Handzić i chorwacki pomocnik Gordan Golik. - Wiosną zobaczycie, na co stać Golika - zapowiada Kadziński.
Bohater Lecha: Mnie taka wygrana nie wystarczy »

Po wygranej w środę z Feyenoordem i wyjściu z grupy, w Poznaniu już myślą o kolejnej rundzie Pucharu UEFA. - Wszyscy mnie pytają czy będziemy sprzedawać piłkarzy. A ja oświadczam: Na badaniach przed pierwszym treningiem po Nowym Roku będą wszyscy ci piłkarze, którzy grali w Lechu wiosną. Nie ma żadnej dyskusji o transferach. No przepraszam, poza tymi do klubu - mówi prezes "Kolejorza" Andrzej Kadziński. - Piłkarze przychodzą, promują się, a potem chcą nowych wyzwań i gry w lepszych, silniejszych klubach. I tak też będzie z nami. Ale podkreślam - nie tej zimy! - dodaje i zapowiada wzmocnienia. - Prawie na sto procent naszym bramkarzem jest już Jasmin Burić [za niego i pomocnika Fenana Salcinovića Lech ma zapłacić klubowi NK Ćelik 170 tys. euro - red.]. Jesteśmy też w końcowej fazie rozmów z bośniackim napastnikiem Harisem Handziciem z FK Sarajevo. Chcemy też chorwackiego pomocnika Gordana Golika. Jeśli dogadamy się z Varteksem Varażdin, wiosną zobaczycie co on potrafi na boisku - mówił rano Kadziński.

W czwartek po południu Lech oficjalnie poinformował, że 18-letni Handzić i 23-letni Golik podpisali w Poznaniu 4,5 letnie kontrakty!

Prezes Lecha rozwiewa też wątpliwości co do dalszej pracy trenera Franciszka Smudy. - Ja z panem Franciszkiem, a właściwie z Franzem, jestem w bardzo dobrych stosunkach towarzyskich, to ja go zatrudniałem w Lechu. Ostatnio długo i treściwie sobie porozmawialiśmy. Trener powiedział, że w Polsce liczy się tylko Poznań. I tyle. My jesteśmy zadowoleni, więc nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy dalej rozwijali współpracę. Trener też to podkreślał. Dlatego nie ma co dywagować, czy podpisze nową umowę w styczniu, grudniu, w marcu czy kwietniu. To nie jest ważne. Ważne jest to, że ją podpisze - mówi Kadziński.

Po wywalczeniu awansu do 1/16 finału Pucharu UEFA piłkarze Lecha mieli w czwartek jeszcze tylko jeden obowiązek klubowy - wieczorne spotkanie świąteczne. Po nim mogą się już rozjechać do domów. Jako pierwszy na zimowy urlop udał się Manuel Arboleda, który już w nocy wyruszył w podróż do Kolumbii.

Jak zespoły Smudy startowały wiosną? - Z czuba »

Tu wszystko o sukcesie Lecha Poznań »

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama