W Kmicie decyzje w czwartek

Kazimierz Duda nie chce już być wiceprezesem Kmity Zabierzów. - Jeszcze nie przyjęliśmy rezygnacji. O przyszłości drużyny zadecyduje zarząd, który zbierze się w czwartek - poinformował Andrzej Krawczyk, prezes klubu
Po powrocie z urlopu Duda, główny sponsor Kmity, podtrzymał decyzję o wycofaniu się z piłki. - Zrezygnowałem z jakichkolwiek funkcji - przyznał.

Tymczasem radni Zabierzowa sprzyjający drużynie przegłosowali pomoc dla klubu w wysokości 250 tys. zł. To więcej o 100 tys. niż wcześniej planowano. - Na horyzoncie pojawiła się grupa zamożnych ludzi, których można określić mianem rady sponsorów - wyjawił Krawczyk.

Tymczasem do klubu trafiło pismo z departamentu rozgrywek PZPN-u z zapytaniem o przyszłość Kmity. W centrali zastanawiają się, czy zabierzowianie przystąpią do rundy rewanżowej. - Jeśli dojdzie do naszej rezygnacji, to najwcześniej po zakończeniu sezonu - podkreślił prezes. W Zabierzowie nikt z działaczy nie chce słyszeć o oddaniu miejsca w lidze.

Robert Moskal przeniósł się do Sandecji, której oficjalnym trenerem zostanie 1 stycznia 2009 r. Wszystko wskazuje, że nie wszyscy jego podopieczni trafią do Nowego Sącza. Z Piotrem Bagnickim mocno zaawansowane rozmowy prowadzi Odra Wodzisław. Maciej Bębenek przymierzany jest do Podbeskidzia Bielsko-Biała. Dariusz Gawęcki ma oferty z Wisły Płock i Dolcana Ząbki. Mariusz Różalski negocjuje z Polonią Bytom, a Pauliusem Paknysem jest zainteresowana Arka Gdynia. - Nic o tym nie wiem, na razie piłkarzy obowiązują kontrakty z Kmitą - przypomina Krawczyk.

Zarząd Kmity chce uratować byt zespołu. W klubie trenuje 150 młodych adeptów piłki nożnej. - Jeśli nie będzie "dużej" Kmity, dla "małej" też zabraknie miejsca - zakończył smutno prezes.