Beenhakker przeprasza Piechniczka

Leo Beenhakker na antenie TVN24 przeprosił Antoniego Piechniczka za obraźliwie słowa, jakie ten wypowiedział pod jego adresem w wywiadzie, jakiego udzielił w trakcie zgrupowania reprezentacji w Turcji.
Leo nie chce rezygnować, Lato nie chce go zwalniać »

We wtorek przed południem doszło do spotkania pomiędzy selekcjonerem Leo Beenhakkera a Antonim Piechniczkiem. Holender przeprosił za słowa "Piechniczek dla mnie nie istnieje" a ten owe przeprosiny przyjął. - Nie wypieram się tych słów, ale nie miałem prawa tak powiedzieć - przyznał selekcjoner reprezentacji Polski.

Po tym spotkaniu najważniejsze jest to, że obaj musimy działać na rzecz polskiej piłki - powiedział holenderski trener - Bo nie chodzi tu ani o mnie, ani o pana Piechniczka, tylko o rozwój polskiego futbolu.

Beenhakker wyraził także nadzieję, że w przyszłości do podobnych sytuacji już nie będzie dochodziło. - Mam nadzieję, że od tej pory razem będziemy mogli wspólnie podejmować dobre, konstruktywne decyzje i krok po kroku budować nasze wzajemne relacje. Bo obojgu nam przyświeca nam ten sam cel: awans na mistrzostwa świata w 2010 roku. Dlatego z wiarą patrzę w przyszłość - dodał na zakończenie.



Na konferencji prasowej głos zabrał także Piechniczek. - Przyjmuję przeprosiny i obiecuję, że zrobię wszystko, żeby o tym zdarzeniu jak najszybciej zapomnieć - zaczął - Na pewno współpraca między nami musi odbywać się na innej częstotliwości, ale trener ma całkowitą autonomię i nikt nad nim nie stoi. Sam byłem trenerem i zdaję sobie sprawę z tego, co przeżywa Beenhakker zwłaszcza, że jest on obcokrajowcem. W interesie polskiej piłki leży, żeby nasze relacje układały się jak najlepiej i do tego będziemy dążyć.

Spotkanie odbyło się przy udziale prezesa PZPN, Grzegorza Laty. Wcześniej media spekulowały, że to właśnie po nim może dojść do zwolnienia selekcjonera albo, zakładając inny scenariusz, pod wpływem Laty Beenhakker sam zrezygnuje.



Czy Leo Beenhakker zrezygnuje a może zwolni go PZPN?

Burza wybuchła w sobotę, kiedy Leo Beenkahher podczas zgrupowania kadry w Turcji udzielił kontrowersyjnego wywiadu, w którym padło wiele ostrych słów pod adresem wiceprezesa PZPN, Antoniego Piechniczka. Zaczęły się spekulacje a w kuluarach mówiło się nawet, że tym razem Holender przesadził i zapłaci za swoją wypowiedź najwyższą karę. Chcą odwołać Beenhakkera »

O konflikcie na linii Beenhakker - Piechniczek czytaj także na blogach:

Blog Pola: Sunderland chce Beenhakkera? A czego chce Leo? »

Blog Steca: Jak nie zapobiegłem wojnie Beenhakkera z Piechniczkiem »

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama