Unikają gwiazdy z Łodzi

Termin meczu siatkarek Piasta z Budowlanymi Łódź tajny! Wszystko przez Małgorzatę Niemczyk-Wolską
To będzie bez wątpienia szlagier ostatniej w tym roku (a pierwszej w rundzie rewanżowej) kolejki rozgrywek I ligi siatkarek. Szczecinianki z Piasta i Budowlani z Łodzi walczą o awans. Nikt w tych klubach tego nie ukrywał przed sezonem i pierwsza jego część pokazała, że takie zapowiedzi miały ku temu podstawy. Łodzianki prowadzą teraz w tabeli, Piast jest czwarty. Byłby pewnie wyżej, gdyby nie słabiutki start. Nadwątliło to zaufanie do zespołu i nawet seria ostatnich wygranych nie pokazała jeszcze pełni możliwości drużyny. Mógł to zrobić mecz z Budowlanymi, ale czy tak będzie? Na trybunach pewnie będzie komplet publiczności, która może się jednak nie doczekać wielkich emocji i największej gwiazdy szlagieru - przyjmującej z Łodzi, byłej zawodniczki Chemika Police i reprezentacji Polski - Małgorzaty Niemczyk-Wolskiej.

Zwyczajowo spiker spotkań Piasta zapraszał kibiców na kolejny mecz w szczecińskiej hali, podając dokładny termin. Po meczu z Chemikiem lakonicznie stwierdził, że konkretnej pory jeszcze nie ma.

- Dziś jeszcze nie wiem, kiedy zagramy. Decyzja może zapadnie we wtorek - mówił wczoraj Robert Białek, kierownik Piasta.

Białek twierdzi, że oficjalnym powodem kłopotów z ustaleniem terminu jest kwestia dostępności do hali. Nie jest to prawdą, bo w sobotę w SDS zagrają siatkarze Morza Bałtyk Szczecin i Piast też mógł grać tego dnia (przeważnie gra w soboty). Rzeczywistym powodem zwlekania z ustaleniem terminu jest praca Niemczyk-Wolskiej. Eks-kadrowiczka łączy karierę sportową z pracą komentatorki telewizyjnej. Dlatego Budowlani swoje mecze u siebie grają w piątki, by gwiazda zespołu mogła łączyć obie pasje. W ostatniej kolejce łódzki team ograł - z Niemczyk w składzie - w sobotę w Chorzowie lidera 3:0 i zajął jego miejsce. W meczach wyjazdowych zawodniczka nie zawsze występuje i drużyna nie jest już tak silna. Chce to wykorzystać Piast i mecz na 99 procent odbędzie się w niedzielę. Do Łodzi dotarł już faks (co kierownik Białek ukrył), że spotkanie rozpocznie się o godz. 12.

- W niedzielę to ja muszę być w Bydgoszczy - mówi Niemczyk-Wolska. - Dziwię się, że Piast chce uniemożliwić mi występ. Gdyby mecz był w sobotę - przyjechałabym do Szczecina. W niedzielę będzie to niemożliwe, bo transmisja jest ważniejsza.

Strach Piasta przed Niemczyk?

Prezes klubu Paweł Płuciennik zaprzecza: - Są dwa aspekty powodujące zmianę terminu tego meczu i żaden z nich nie dotyczy planów pani Niemczyk-Wolskiej, która zresztą wiele razy nie grała w meczach wyjazdowych i nie mnie osądzać, z jakich powodów - zapewnia. - Po pierwsze, w sobotę mecze w hali SDS rozegrać mają siatkarze Morza-Bałtyk oraz koszykarze AZS-u. Po drugie - to argument podstawowy - chcemy szerszej publiczności prezentować grupy młodzieżowe, bo stawiamy na szkolenie młodzieży. W niedzielę po meczu z Budowlanymi, na którym spodziewamy się sporo kibiców, rozegrane zostaną derby w lidze młodziczek pomiędzy Piastem i UKS-18. Mamy nadzieję, że część kibiców zostanie, by zobaczyć, jak grają te dziewczyny.

Piast i Budowlani spotkały się w tym sezonie już trzy razy: raz w lidze, dwukrotnie w Pucharze Polski. Za każdym razem łodzianki wygrywały 3:0.





KOMENTARZ

Piast ma dużą stratę do czołówki, więc niedzielna (?) wygrana z Budowlanymi na pewno poprawi jego sytuację. Ale czy czegoś nauczy zespół? W ostatnich sezonach szczecińska drużyna przegrywała walkę o awans w głowach. Zawodniczki bały się magii Magdaleny Śliwy, rozgrywającej Wisły Kraków. Ta paraliżowała Piasta i odpadał on w półfinałach play-off. W tym roku głównym konkurentem do awansu są Budowlani. Jeśli nasza ekipa chce awansować, będzie musiała wygrać z łodziankami z Niemczyk-Wolską w składzie. Mecze w rundzie zasadniczej są najlepszą okazją do nabrania pewności, że jest to możliwe w play-offach.

JAKUB LISOWSKI