Na parkiet weszła szczupła blondynka i było po sprawie

- To był fatalny mecz w naszym wykonaniu. Chcę o nim jak najszybciej zapomnieć - mówiła po porażce w Bydgoszczy najlepsza siatkarka Calisii Kalisz, Anna Woźniakowska.


Calisia grała w sobotę z największą niespodzianką tego sezonu PlusLigi kobiet. Bydgoszczanki grają znakomicie, przegrywają tylko z czołówką ekstraklasy. Calisia do niej nie należy.

Szkoleniowiec Calisii Mariusz Pieczonka mówił po meczu: - Tak właśnie myślałem przed tym meczem, że kto zwycięży w pierwszym secie, wygra cały pojedynek i to 3:0. Okazało się, że to nie my. Końcówka tej partii podłamała nas całkowicie.

Początek jeszcze toczył się pod dyktando gości. Siatkarki Centrostalu nie radziły sobie w ataku, powstrzymywane blokiem przez kaliszanki. Piłki zbijane przez Dominikę Sieradzan i Woźniakowską wpadały w pole gry bezkarnie. Po pierwszej przerwie technicznej Calisia wygrywała aż 8:4. Bydgoszczanki jednak poprawiały swoją grę. Ewa Kowalkowska jako pierwsza zablokowała atak kaliszanki (Anity Chojnackiej na 11:12). Punkty zaczynały także dokładać Joanna Kuligowska i Katarzyna Mróz. Wystarczyło na tyle, żeby wyrównać stan meczu na 19:19. Wówczas Makowski podjął decyzję, która odmieniła przebieg spotkania. Posłał na zagrywkę rezerwową Dominikę Nowakowską, która zmieniła Mróz. Nikt się nie spodziewał, że szczupła blondynka zakończy już tę partię. Najpierw był as na 20:19 - piłka spadła w środek pola gry, tuż przed libero Martą Kuehn-Jarek, która wyciągnęła się jak długa, ale jej nie sięgnęła. Zagrania Nowakowskiej były tak kąśliwe, że uniemożliwiły wyprowadzenie dobrych ataków. Bydgoszczanki je blokowały albo same skutecznie kończyły kontrataki.

Drugi set był już łatwiejszy dla Centrostalu, który wysoko prowadził w nim 7:0. Tym razem kaliszanki nie umiały sobie poradzić z zagrywkami Moniki Smak. To ustawiło przebieg tej partii. W Calisii starały się jak mogły Magda Godos i Woźniakowska, która atakowała raz za razem (w sumie w całym meczu zawodniczki Calisii zbijały 92 razy, a sama Woźniakowska czyniła to aż 36-krotnie), ale we dwie nie były w stanie przeciwstawić się zespołowo grającym bydgoszczankom. Smak mogła bez ryzyka wystawiać piłki do wszystkich swoich partnerek.

Wyrównany przebieg trzeciej partii to głównie zasługa Woźniakowskiej (18 pkt w meczu przy 47-procentowej skuteczności ataku). Kaliszanki wygrywały w nim 13:10 i 15:16. Przy remisie po 16, na zagrywkę weszła Nowakowska i znów Calisia miała problemy.





Centrostal Bydgoszcz - Calisia Kalisz 3:0

Sety: 25:19, 25:21, 25:23

CENTROSTAL: Smak, Kuczyńska, Zielińska, Kowalkowska, Mróz, Kuligowska oraz Wysocka (libero), Nowakowska, Kasprzyk, Naczk

CALISIA: Godos, Chojnacka, Woźniakowska, Wojcieska, Sieradzan, Toborek oraz Kuehn-Jarek (libero), Tanaka, M. Wawrzyniak, K. Wawrzyniak