Sport.pl

Dyskwalifikacja Matczaka w Rijece

Błąd Mateusza Matczaka pozbawił go piątego miejsca w finale mistrzostw Europy w chorwackiej Rijece.
Za nami już drugi dzień zawodów. W piątek, w porannej sesji, bardzo dobrze stylem zmiennym popłynęli Matczak (400 m) i Aleksandra Urbańczyk (100 m). To dystanse, z którymi dwoje zawodników MKS Trójki wiązało największe nadzieje. Przed zawodami Matczak deklarował, że chciałby zająć w finale miejsce w pierwszej piątce. Wynik łodzianina był szóstym czasem eliminacji (4.08,43), więc istniała duża szansa, że w wieczornym finale swój cel zrealizuje. Na to zanosiło się też podczas samego finału, w którym łodzianin płynął w granicach piątego miejsca. I takie też zajął na mecie, poprawiając przy okazji swój rekord życiowy. Niestety, tuż po finiszu sędziowie zdyskwalifikowali Matczaka za błędy techniczne popełnione w czasie, kiedy płynął stylem klasycznym.

Więcej szczęścia miała Urbańczyk. Podopieczna trenera Marka Młynarczyka po zajęciu szóstego miejsca w porannych eliminacjach (1.00,99) wieczorem awansowała do dzisiejszego finału. Co więcej, uczyniła to z czasem o 0,11 sek. lepszym niż ustanowiony przez nią na poprzednich mistrzostwach Europy rekord Polski. Wynik 1.00,42 dał Urbańczyk piąte miejsce w półfinale. Ale jeśli łodzianka chce na czwartych kolejnych mistrzostwach sięgnąć po medal, w finale musi popłynąć o ok. pół sekundy szybciej.