Dziewięciu piłkarzy na liście transferowej Ruchu

Działacze chorzowskiego klubu ogłosili wczoraj listę piłkarzy, z którymi chcą się pożegnać. Są na niej doświadczeni zawodnicy - jak Ireneusz Adamski i Robert Mioduszewski, ale jest i młodzież, która miała w najbliższych latach stanowić o sile drużyny, czyli Marcin Sobczak i Daniel Feruga.
W Chorzowie przyszedł czas rozliczeń. - Nie jest źle, ale jest i duży niedosyt. Powinniśmy mieć na pewno kilka punktów więcej, że wspomnę stracone szanse w meczach z Arką Gdynia i Jagiellonią Białystok - mówi Mirosław Mosór, dyrektor sportowy niebieskich. Podobnie uważa Bogusław Pietrzak, szkoleniowiec Ruchu. - Gra poniżej oczekiwań, liczba punktów też poniżej - podsumowuje.

Nowy Ruch z nowymi piłkarzami ma przede wszystkim grać skuteczniej. Na razie w klubie jest czterech nominalnych napastników: Remigiusz Jezierski, Martin Fabusz, Artur Sobiech i wracający z wypożyczenia do GKS-u Katowice Łukasz Janoszka.

Młody napastnik ma zastąpić Marcina Sobczaka. Najskuteczniejszy zawodnik chorzowskiej drużyny w rundzie jesiennej (siedem goli) znalazł się bowiem na liście transferowej. - Marcin potrzebuje regularnego grania. W jego przypadku w grę wchodzi tylko wypożyczenie. Mamy nadzieję, że po kilku miesiącach wróci na Cichą jako lepszy piłkarz - wyjaśnia Mosór. W podobnym tonie dyrektor wypowiada się też o Ferudze. W gronie klubów, do których mogą trafić Sobczak i Feruga, wymienia się Podbeskidzie, GKS Jastrzębie i GKS Katowice, który ostatnio chętnie sięga po piłkarzy z Chorzowa.

- Lista trafi do wszystkich klubów ekstraklasy oraz pierwszej i drugiej ligi - wyjaśnia Mosór. Znalazło się na niej także dwóch bramkarzy (Mioduszewski, Perdijić), ale z Ruchem pożegna się prawdopodobnie tylko jeden z nich. - Matko męczy się na rezerwie. Ma potencjał, żeby bronić w dobrym klubie - uzasadnia Mosór.

Fakt, że na liście transferowej jest Adamski, a wcześniej kontrakt rozwiązał inny stoper, czyli Toni Golem, oznacza, że Ruch na pewno będzie szukał zimą obrońcy. Czy wróci temat Słowaka Lubomira Guldana? - To już chyba byłoby jego czwarte podejście - śmieje się Mosór. - Jestem umówiony na rozmowę z Emilem Kovaroviciem [menedżer chorzowskich Słowaków - przyp. red.], zobaczymy, co z tego wyniknie - dodaje. Trener Pietrzak na pewno chciałby mieć w drużynie Pawła Magdonia, ale ten jest związany kontraktem z GKS-em Bełchatów.

Ruch będzie szukał też napastnika i pomocnika. Chorzowianie nie rezygnują z Łukasza Cichosa z Tura Turek, a mówią też o Dariuszu Kołodzieju z Górnika Zabrze. - Pozyskamy zimą dwóch, trzech piłkarzy. To nie będzie rewolucja - zaznacza Mosór. Dodajmy, że z klubem może się jeszcze pożegnać Gabor Straka. Słowaka nękały ostatnio kontuzje - czasem próby będzie dla niego okres przygotowawczy.

Jest jeszcze szansa, że w Chorzowie zostanie Piotr Ćwielong. Po okresie wypożyczenia zawodnik wraca do Wisły, ale Ruch liczy, że na krótko. - Na razie warunki, jakie zaproponował nam krakowski klub, są nie do przyjęcia, ale drzwi nie są jeszcze zamknięte - tłumaczy Mosór.

Szansę na grę w pierwszej drużynie znowu zyska kilku zawodników z Młodej Ekstraklasy. Z Ruchem będą się przygotowywać do sezonu Michał Haftkowski, Bartłomiej Babiarz, Piotr Kieruzel, Dawid Szczypior i prawdopodobnie Bartosz Flis. Oprócz Janoszki po okresie wypożyczenia do klubu wraca też Michał Brzozowski (Młoda Ekstraklasa), Radosław Mikołajek ma nadal grać w Hetmanie Zamość.

Piłkarze Ruchu wracają do zajęć w klubie 12 stycznia. Trenerzy zaplanowali dwa obozy: w Niechorzu (27 stycznia - 5 lutego) oraz w Turcji (11 - 21 lutego).

Pisaliśmy już, że wiosną Ruch ma rozgrywać wszystkie mecze na Stadionie Śląskim, co ma związek z remontem obiektu przy ulicy Cichej. Ten plan może się zmienić tylko wtedy, jeżeli zostaną oprotestowane wyniki przetargów. Wtedy Ruch będzie miał jednak prawdziwy kłopot, bo jeżeli prace na Cichej ruszą w tym samym terminie co na Śląskim (lato przyszłego roku), to niebiescy zostaną w następnym sezonie bez stadionu.



Lista Ruchu

Matko Perdijić, Robert Mioduszewski, Ireneusz Adamski, Daniel Feruga, Marcin Sobczak, Grzegorz Domżalski, Grzegorz Goncerz, Jovan Ninković, Maciej Trzmielewski.