Siatkarki BKS-u już czekają na Urałoczkę

Po zdecydowanym sukcesie nad Serbkami z Panceva BKS Aluprof jest o krok od ćwierćfinału Pucharu CEV. Siatkarkom z Bielska-Białej do awansu wystarczy wygranie seta w rewanżu.
Od początku jasne było, że młody zespół spod Belgradu przyjechał do Bielska urwać seta, który w rewanżu w Serbii mógłby okazać się kluczowy. W pierwszej części spotkania utytułowany trener gości Milorad Kijać nie potrafił znaleźć żadnego sposobu na niepokonane w tym sezonie zawodniczki z Podbeskidzia.

BKS zaczął od wysokiego prowadzenia, a finiszował efektowną serią zagrywek Leny Dziękiewicz, czołowej postaci na parkiecie. Serbki postraszyły tylko... nazwiskiem, bo w połowie seta weszła do gry Tanja Grbić. Poza personaliami sympatyczna dziewczyna nie ma jednak nic wspólnego z Nikolą i Vladimirem, którzy od lat są podporami siatkarskiej reprezentacji Serbii.

W drugim secie kibice, który lubią telenowele, mogli emocjonować się dalszą częścią przygód "Heli w opałach". Helena Horka nie miała swojego dnia. Słowaczka z BKS-u nie radziła sobie w ataku, a co gorsza rywalki obijały ją niemiłosiernie z zagrywki. Po kolejnych błędach Heli przewaga Serbek nieoczekiwanie urosła do pięciu punktów (6:11). Trener Igor Prielożny ściągnął w końcu Horkę z boiska, a Polki zaczęły odrabiać straty. Po dramatycznym finiszu i dwóch asach Anny Barańskiej bielszczanki wygrały seta. - Wielka szkoda, bo mogliśmy urwać BKS-owi tego seta. Udowodniliśmy jednak, że możemy nawiązać wyrównaną walkę nawet z tak silnym zespołem jak wasz - kręcił głową trener Dinama.

W trzeciej części meczu w opałach były wyłącznie Serbki, które zupełnie się pogubiły, a doświadczone zawodniczki BKS-u bezlitośnie to wykorzystały.

Na pomeczowej konferencji atmosfera była bardzo dobra. Trener Prielożny podjął się tłumaczenia wypowiedzi szkoleniowca z Serbii, obaj panowie nie żałowali sobie komplementów.

Za tydzień rewanż w Serbii. Naszej drużynie do awansu do ćwierćfinału brakuje tylko jednego seta. - Do Panceva jedziemy po zwycięstwo - zapowiedziała Natalia Bamber, kapitan BKS-u. Jeśli BKS dopełni w rewanżu formalności, następnym jego rywalem będzie rosyjska Urałoczka Swierdłowsk.

BKS Aluprof - Dinamo Pancevo 3:0 (25:17, 27:25, 25:13)

BKS: Skorupa, Barańska, Dziękiewicz, Bamber, Gajgał, Horka, Sawicka (libero) oraz Ciaszkiewicz, Studzienna, Okuniewska, Kaczmar.

Dinamo: Raonić, Lecić, Janković, Karić, Rasić, Rakić, Kosorić (libero) oraz Grbić, Rsumović, Marković.

Widzów: 1200.