Pacquiao pokonał de la Hoyę

Idol filipińczyków i przyszły kandydat na prezydenta tego kraju - Manny Pacquiao pokonał w Las Vegas wielką gwiazdę boksu Oscara de la Hoyę.
Mistrz olimpijski z Pekinu przeszedł na zawodostwo »

Pacquiao wygrał z 10-krotnym mistrzem świata w ósmej rundzie przez knock-out techniczny. Filipińczyk ruszył do huraganowych ataków już od pierwszego gongu, szczególnie dużo ciosów kierując na lewe oko de la Hoyi.

Przyniosło to wymierny efekt po ósmej rundzie. Sędzia po konsultacjach ze sztabem "Złotego Chłopca" zdecydował się zakończyć walkę. De la Hoya nie zgłaszał sprzeciwu i ruszył na środek ringu pogratulować rywalowi. - On jest wielkim bokserem. Nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Przygotował się do walki jak prawdziwy mistrz - komplementował swojego rywala de la Hoya.

- I tak jesteś nadal moim idolem - powiedział zwycięski Pacquiao. - Nie. Teraz ty jesteś moim - odpowiedział mu de la Hoya.

Według dwójki sędziów Pacqiao miał przewagę w każdej z rund. Trzeci arbiter tylko pierwszą rundę ocenił na niekorzyść Filipińczyka. Pacquiao za walkę otrzymał 11 milionów dolarów, de la Hoya - dwa razy więcej.