Były prezes Górnika menedżerem zabrzańskich piłkarzy

Ryszard Szuster, były prezes Górnika Zabrze, jest teraz menedżerem kilku czołowych zawodników swojego byłego klubu. - Sprawa jest skandaliczna, to nieetyczne - mówi zbulwersowany Michael Mueller, szef rady nadzorczej Górnika.
Lato ma kłopoty. W styczniu straci fotel prezesa? »

- Zawiesiłem licencję pierwszego dnia po przejęciu funkcji prezesa Górnika i odwiesiłem następnego dnia po rezygnacji z tej posady. W żadnym momencie nie naruszyłem prawa - ripostuje Ryszard Szuster.

51-letni Szuster odszedł z Górnika we wrześniu. Od tego czasu został menedżerem niemal połowy zabrzańskiej drużyny. - Moimi zawodnikami są: Tomasz Hajto, Maris Smirnovs, Marius Kiżys, Piotr Madejski, Michał Pazdan, Marko Bajić i Tadas Papeckis - wylicza. - Po pierwsze, to wcale nie połowa drużyny, a po drugie, nie jestem już przecież prezesem Górnika, ale byłym prezesem, który musi z czegoś żyć - wyjaśnia.

Michael Mueller, szef rady nadzorczej klubu i jednocześnie wiceprezes Allianz Polska (właściciela Górnika), jest zbulwersowany. - Niektórzy zawodnicy zaprzeczali, ale Hajto potwierdził, że pan Szuster jest jego menedżerem. Nie wykluczamy, że podobnie jest z innymi, nadal badamy sprawę. Uważam, że to skandal! Moim zdaniem postępowanie pana Szustera jest bardzo nieetyczne. Powiem zarządowi, by o sprawach związanych z kontraktami rozmawiał wyłącznie z samymi piłkarzami - twierdzi Mueller.

Ryszard Szuster to były dziennikarz sportowy. To on sprowadził do Polski m.in. Emmanuel Olisadebe.