Były prezes Górnika menedżerem zabrzańskich piłkarzy

Ryszard Szuster, były prezes Górnika Zabrze, jest teraz menedżerem kilku zawodników swojego byłego klubu. - Sprawa jest skandaliczna, to nieetyczne - mówi Michael Mueller, szef rady nadzorczej Górnika. - Zawiesiłem licencję, pierwszego dnia po przejęciu funkcji prezesa Górnika i odwiesiłem następnego dnia po rezygnacji z tej posady - ripostuje Szuster.

Polecamy: Tomaszewski: Za dużo Hajty w Górniku



51-letni Szuster był prezesem Górnika przez półtora roku. We wrześniu w tajemniczych okolicznościach podał się do dymisji. - O przyczyny proszę zapytać pana Ryszarda - zgodnie twierdzili Paweł Dangel, szef Allianz Polska i Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza, ale Szuster nie chciał mówić o konkretnych przyczynach odejścia. W kuluarach mówiło się, że powodem mogło być szykowane sprowadzenie Henryka Kasperczaka (szkoleniowiec lubi mieć wolną rękę w sprawach transferowych) lub bliżej nieznane problemy na rynku transferowym.

Minęły dwa miesiące od dymisji i okazuje się, że w tym okresie Szuster zdążył zostać menadżerem niemal połowy zabrzańskiej drużyny. - Moimi zawodnikami są Tomasz Hajto, Maris Smirnovs, Marius Kiżys, Piotr Madejski, Michał Pazdan, Marko Bajić i Tadas Papeckis - wylicza nam Szuster. - Po pierwsze to wcale nie połowa drużyny. Po drugie nie jestem już przecież prezesem Górnika, ale byłym prezesem, który musi z czegoś żyć - wyjaśnia.

Polecamy: Wszyscy się boją, bo al Dżazira kręci kibiców



Michael Mueller, szef rady nadzorczej klubu i jednocześnie wiceprezes Allianz Polska, jest zbulwersowany. - Próbowaliśmy potwierdzić te informacje i rozmawialiśmy o tym z zawodnikami. Niektórzy zaprzeczali, ale taki Tomasz Hajto rzeczywiście potwierdził, że to pan Szuster jest jego menadżerem. Nie wykluczamy, że podobnie jest z innymi, nadal badamy tę sprawę. Uważam, że to skandal! Moim zdaniem postępowanie pana Szustera jest bardzo nieetyczne. Powiem zarządowi, by o sprawach związanych z kontraktami rozmawiał wyłącznie z samymi piłkarzami - twierdzi prezes Mueller.

Nie tak dawno Szuster jako prezes podpisał długoletnią umowę choćby z Serbem Marko Bajiciem na grę w Górniku. Teraz może zdarzyć się, że jako menadżer tego samego piłkarza będzie zawartą przez siebie umowę renegocjował lub rozwiązywał (trener Henryk Kasperczak nie widzi dla piłkarza miejsca w składzie, przyp.red.). - Nie dopuszczę, żeby do takich rozmów doszło. Dla nas pan Szuster w tej sprawie nie będzie żadnym partnerem do negocjacji. Klub będzie prowadzić rozmowy wyłącznie i bezpośrednio z piłkarzami na przykład z Bajiciem - zapewnia kategorycznie Michael Mueller, któremu nie podobają się także okoliczności związane z zatrudnieniem innych piłkarzy Górnika - Leo Markowskiego i Willy Rivasa. - Menedżerem tych piłkarzy jest Hector Peralta. Okazuje się, że Paragwajczyk to dobry znajomy pana Szustera. Ten układ jest bardzo dziwny - uważa Mueller.

Szuster nie uważa, by postępował nieetycznie. - Zawiesiłem licencję, pierwszego dnia po przejęciu funkcji prezesa Górnika i odwiesiłem następnego dnia po rezygnacji z tej posady. W żadnym momencie nie naruszyłem prawa - podkreśla.

Ryszard Szuster to były dziennikarz sportowy, który został piłkarskim menadżerem. To on sprowadził do Polski m.in. Emmanuela Olisadebe. Prezesem Górnika był od lutego poprzedniego roku, za jego kadencji właścicielem Górnika została firma Allianz Polska.