Zawodowcy z "Gieksy" w amatorskiej lidze piątek

Byli i obecni piłkarze ostatniego w tabeli I ligi GKS-u Katowice są gwiazdami... zabrzańskiej halowej ligi piątek. Działaczy z Bukowej mocno zdenerwowała ta informacja.
Ekstraklasa: Ruch ograł Wisłę »

Drużynie Avenzio-Sport może pozazdrościć składu każdy klub futsalowy w kraju. Według oficjalnej strony internetowej zabrzańskiej ligi trzon tego zespołu tworzą: Grzegorz Bonk, Krzysztof Gajtkowski, Hubert Jaromin, Marek Kubisz, Krzysztof Markowski, Tomasz Prasnal i Andrzej Urbańczyk. Statystyki pokazują, że niektórzy z nich nie rozegrali jeszcze żadnego meczu, a najaktywniejsi już cztery.

Co łączy tych graczy? GKS Katowice. Wszyscy reprezentują lub niegdyś reprezentowali barwy tego klubu. - Jak każdy zespół zapłacili 1400 zł wpisowego i mogą grać. Nasze rozgrywki są czysto amatorskie, ale nie ma zakazu występu w nich zawodowców - twierdzi Zdzisław Toczkowski, współorganizator ligi.

Drużyna Avenzio-Sport nie daje szans rywalom i po czterech kolejkach z kompletem zwycięstw prowadzi w tabeli. - Nikt nie protestował, że musi grać z zawodowcami. Dla wielu uczestników to raczej rodzaj atrakcji - dodaje Toczkowski.

Gra zawodników GKS-u w lidze halowej budzi wątpliwości kibiców, którzy odkryli udział swoich pupili w rozgrywkach. Działacze z Bukowej nie chcą na razie tego komentować, ale wiadomo, że informacja o składzie drużyny Avenzio-Sport wprawiła ich w zdumienie. - Gdybym to ja był ich trenerem, to zakazałbym im gry w takich rozgrywkach ze względu na możliwość odniesienia kontuzji. Oni traktują to chyba jak relaks. Widziałem kiedyś ich mecz, starali się uciekać z nogami przy ostrych starciach - opowiada Grzegorz Dziuk. Były obrońca Górnika Zabrze reprezentuje zespół urzędu miasta, który także uczestniczy w rozgrywkach halowych.

Jak swój udział w lidze tłumaczą sami piłkarze? Na początek zadzwoniliśmy do Marka Kubisza (obecnie GKS Jastrzębie). - Nie powiem, czy grałem w tej lidze. Nie będę nic komentował. Proszę w tej sprawie dzwonić do Krzysia Markowskiego. Zresztą muszę już kończyć. Do widzenia - powiedział i przerwał połączenie.

Kolejny telefon wykonaliśmy więc do kapitana "Gieksy". - Ja zagrałem tam w jednym meczu, i to dopiero po zakończeniu rundy. To normalne, że piłkarze spotykają się w okresie roztrenowania w miłym towarzystwie w hali, by pokopać piłkę. Lepsze to niż bieganie po parku w śniegu. Poza tym grę w hali zalecał nam nawet trener Adam Nawałka w przekazanej rozpisce treningowej - mówi Markowski.

Rozgrywki zabrzańskiej ligi trwają od października do marca. Zespoły spotykają się w poniedziałkowe wieczory. Najbliższą kolejkę zaplanowano na 8 grudnia. Avenzio-Sport ma zmierzyć się wówczas z zespołem Gaz Technika-Margo Med.