Gwiazdy wraz z trenerem wróciły do Kalisza. I wygrały.

Nawet punktu przyznawanego za wygranie dwóch setów nie zdobyły zawodniczki Calisii Kalisz w meczu z Aluprofem Bielsko-Biała. Zaczęły mecz świetnie, ale przegrały 1:3.


W Kaliszu spotkały się zespoły prowadzone przez dwóch doskonale znających się trenerów. Bielszczanki grają w tym sezonie pod wodzą Słowaga Igora Prielożnego, którego poprzednim pracodawcą był klub z Kalisza. A w zespole wówczas nazywającym się Winiary jego asystentem był Mariusz Pieczonka, dziś trener Calisii...

Jakby tego było mało, z Kalisza do Bielska-Białej za trenerem poszły największe gwiazdy Winiar - Eleonora Dziękiewicz czy Anna Barańska. I właśnie one wczoraj w kaliskiej hali były najlepsze i zapewniły zwycięstwo swojemu zespołowi

A zaczęło się tak pięknie... Pierwszy set tylko na początku był wyrównany. Potem, po pierwszej przerwie technicznej, kaliszanki zaczęły grać jak z nut. Partię wygrały do 17, a mogły jeszcze wyżej...

Potem było już tylko gorzej. Anna Barańska niemal w każdym ataku przebijała się przez kaliski blok, zawodniczki Calisii w ataku nie były już tak skuteczne, jak w pierwszej partii. Efekt - trzy sety bez większych emocji i porażka w meczu z liderkami tabeli.



Calisia Kalisz - Aluprof Bielsko-Biała 1:3

Sety: 25:17, 17:25, 21:25, 18:25

Calisia: Woźniakowska, Toborek, Wojcieska, Sieradzan, Chojnacka, Godos, Kuhen-Jarek (libero)

Aluprof: Barańska, Skorupa, Ciaszkiewicz, Dziękiewicz, Studzienna, Bamber, Sawicka (libero)