W sobotę Inter - Juventus, czyli starcie Mourinho - Ranieri

Wieczorem szlagier kolejki Serie A. Na stadionie San Siro w Mediolanie Inter podejmie Juventus. Spotkanie to jest postrzegane jako osobisty pojedynek trenerów José Mourinho i Claudio Ranieriego - obaj w przeszłości byli trenerami Chelsea, a ich nienajlepsze stosunki nie są tajemnicą
Juve nie puści Buffona nawet za 150 mln?  »

Portugalczyk Mourinho traktuje starcie z ekipą Juventusu jak każde inne spotkanie. Przynajmniej sam tak mówi: - Ten mecz niczym się nie różni od innych. Jest wart trzy.

Szkoleniowiec Interu nie chce słyszeć, że sobotni mecz to pojedynek między nim a trenerem Juventusa Caludio Ranierim. - Ten mecz absolutnie nie jest starciem osobistym, ani między mną i Ranierim, ani między Ibrahimovicem i Del Piero. Na boisku zobaczymy wiele gwiazd, wielu świetnych zawodników. To po prostu mecz między dwiema silnymi drużynami.

Mourinho dodaje: - Stosunki między mną a Ranierim to wyłącznie nasza sprawa. Nie podoba mi się to całe zamieszanie, dziennikarze jak zwykle doszukują się niepotrzebnych sensacji. W zeszły poniedziałek, na zebraniu trenerów w Coverciano, rozmawialiśmy z Ranierim bez towarzystwa kamer. Rozmawialiśmy jak dwaj trenerzy, dwaj zawodowcy, nie jak wrogowie. Z pewnością uścisnę Ranieremu rękę przed meczem, jak to robię zawsze chcąc okazać szacunek trenerowi przeciwnej drużyny.

Jednocześnie Mourinho nie boi się mówić, że Inter jest najsilniejszy: - Zawsze wierzę w moich zawodników i jestem przekonany, że moja drużyna jest najlepsza.

Również Caludio Ranieri zaprzecza, jakoby sobotni mecz miał podłoże osobiste - Przecież to pojedynek między dwiema drużynami, Interem i Juventusem, a nie między mną a Mourinho. A w "Gazzetta dello Sport" mówi o swoich nowych pomysłach taktycznych. Obmyślił swego rodzaju "klatkę", która ograniczy najniebezpieczniejszego zawodnika "czarno-niebieskich" - Zlatana Ibrahimovica i nie pozwoli mu strzelać goli. Nową taktykę Juventus przećwiczył na ostatnim treningu. "Klatka", którą wymyślił Ranieri polega na tym, że dwóch obrońców na zmianę pilnuje Zlatana, nie odpuszczając go ani na krok. Ale gdyby Szwedowi udało się jednak przedostać w pobliże bramki, z pomocą nadejdzie kolejnych dwóch, zamykając "klatkę". Czy zadziała? - Nie możemy zostawić mu swobody. Jest zbyt niebezpieczny.

Articles reprinted in this issue in collaboration with La Gazzetta dello Sport/www.gazzetta.it are copyrighted 2008 by The RCS Quotidiani S.p.A. Companies, Inc. All rights reserved. Artykuły opracowane we współpracy z La Gazzetta dello Sport/www.gazzetta.it Wydawca The RCS Quotidiani S.p.A. Companies, Inc. Wszelkie prawa zastrzeżone.