Sport.pl

Puchar Polski: Ruch trafił na Zagłębie

Rywala dla niebieskich wylosował Leo Beenhakker.
Ruch Chorzów to już ostatnia drużyna z naszego regionu, która ma szanse na to trofeum. W czwartek odbyło się losowanie par ćwierćfinałowych. "Sierotką" był Leo Beenhakker, który skojarzył Ruch z Zagłębiem Lubin. Pierwszy mecz odbędzie się 17 lub 18 marca na Stadionie Śląskim, rewanż 7 lub 8 kwietnia w Lubinie.

Ruch reprezentował w Warszawie dyrektor Mirosław Mosór. - Przed wyjazdem mówiłem mu, żeby bez Stali Sanok nie wracał - żartuje Dariusz Gęsior, menedżer Ruchu.

Gęsior dwa razy cieszył się ze zdobycia pucharu - w 1996 roku z Ruchem i 10 lat później z Wisłą Płock. - Losowanie nie jest najgorsze. Dobrze, że udało nam się uniknąć Lecha, Wisły i Legii, które przynajmniej na papierze wydają się najsilniejsze. Zagłębie to pierwszoligowiec, ale skład ma na poziomie ekstraklasy. Szanse oceniam po równo - mówi.

Dla Mariusza Klimka, właściciela niebieskich, zdobycie pucharu to jeden z celów na najbliższe miesiące. - Skoro tak, to nie ma co się oglądać na wyniki losowania, bo i tak trzeba wygrać z każdym - uśmiecha się trener Bogusław Pietrzak.

W pozostałych parach zagrają: Legia - Stal Sanok, Wisła - Lech, Polonia Warszawa - Cracovia. Finał 20 maja na Stadionie Śląskim.