Urlep jeszcze nie pomógł, Basket znów przegrał

Koszykarze Banku BPS Basket Kwidzyn nie przywitali godnie nowego trenera Andreja Urlepa. W pierwszym meczu pod jego wodzą ulegli bowiem na własnym parkiecie AZS Koszalin 84:95.


Poza Urlepem w drużynie debiutował także nowy zawodnik, były gracz Śląska Wrocław Radosław Hyży. Obydwaj panowie starali się jak mogli, by pomóc swojemu nowemu klubowi odnieść drugie zwycięstwo w PLK. Trener reagował żywiołowo na poczynanie koszykarzy, ale jego nowa drużyna nie przypominała tych, które prowadził przed laty w polskiej ekstralidze. Zamiast twardej obrony Basketu, dominował szaleńczy atak. Nie pomogło nawet 12 pkt i 5 zb. Hyżego.

O wyniku meczu zadecydowała druga kwarta, jedyna, w której gospodarze zdobyli mniej niż 20 pkt. AZS prowadzony przez Javiera Mojicę i George'a Reese'a (w sumie 49 pkt) w ogóle nie przejmował się defensywą gospodarzy. Poza druga kwartą kroku dotrzymywali im Tony Weeden i Vladimir Tica, jednak ostatecznie letarg w drugich 10 min meczu przesądził o porażce ich zespołu. Basket pod ręką Urlepa był już jednak odmieniony pod jednym ważnym względem. Zagrał zespołowo jak nigdy dotąd - w sumie miał 20 asyst.

Bank BPS Basket Kwidzyn84
AZS Koszalin95
Kwarty: 27:23, 12:21, 21:23, 24:28.

Bank BPS Basket: Weeden 20 (5), Tica 15 (1), Dixon 7, Garner 2, Dąbrowski 0 oraz Kuebler 12 (1), Hyży 12, Lubeck 9 (1), Puncewicz 5 (1), Kowalewski 2, Potulski 0.

AZS: Mojica 25 (3), Reese 24 (1), Milicić 11 (2), Oduok 7, Łuszczewski 6 oraz Mróz 10, Diduszko 8, Swanson 4, Arabas 0.