Sport.pl

Beenhakker stawia na ligowców

PRZEGLĄD PRASY. Leo Beenhakker coraz chętniej stawia na piłkarzy z naszej ekstraklasy. Na towarzyski mecz z Irlandią powołał tylko siedmiu zawodników z klubów zagranicznych, a wśród nich tylko pięciu z pola. To rekord za jego kadencji, jeżeli chodzi o mecze rozgrywane w oficjalnych terminach UEFA - czytamy w "Przeglądzie Sportowym"
"Korona ustawiła cały sezon". Hermes brał? »

Beenhakker powołałby większą liczbę piłkarzy, ale w ostatniej chwili z kadry wypadł Ebi Smolarek . Jeszcze w sobotę zagrał kilka minut w meczu Bolton - Liverpool, a w niedzielę wieczorem okazało się, że ma wysoką temperaturę i musi leżeć w łóżku. Do Dublina nie poleci także Rafał Murawski , który w meczu Lecha Poznań z Polonią Warszawa naciągnął mięsień dwugłowy. Zastąpią ich Peszko i Bandrowski.

Dla Beenhakkera potyczka z Irlandią to próba generalna już przed marcową konfrontacją z Irlandią Północną w kwalifikacjach do mistrzostw świata. Drugą próbę zaplanowano na początek lutego, kiedy biało-czerwoni zagrają z Walią. - Mówimy o meczach towarzyskich, ale zabiorę na nie najlepszych w danej chwili piłkarzy. Będziemy pracować nad ustawieniem taktycznym, doskonalić elementy gry. Na eksperymenty przyjdzie czas w grudniu. Na zgrupowanie do Turcji poleci właściwie reprezentacja B złożona z piłkarzy występujących w polskiej lidze - tłumaczy Holender.

Ale kadra, którą przetestuje na Zielonej Wyspie, jest bardziej polska niż kiedykolwiek . Nie chodzi nawet o historię wcześniejszych powołań Beenhakkera, ale również o selekcję, której dokonywali jego poprzednicy - Paweł Janas, Zbigniew Boniek i Jerzy Engel. Leo wolał powołać Jakuba Wawrzyniaka, Rafała Boguskiego i Roberta Lewandowskiego niż Pawła Golańskiego, Artura Wichniarka i Macieja Żurawskiego.

Czy to oznacza, że polska ekstraklasa jest coraz mocniejsza? - Nie wiem. Wy jesteście od wyciągania takich wniosków. Do kadry trafiają najlepsi piłkarze i tyle - mówi Rafał Ulatowski. Asystent Beenhakkera wyraźnie sugeruje, że głównym powodem zmiany proporcji na korzyść polskiej ligi są problemy naszych zawodników w klubach zagranicznych.

Więcej o: