Derby województwa dla Concordii

Drużyna z Piotrkowa pokonała Pelikana i przedłużyła do czterech serię spotkań bez porażki.
Pierwszą klarowną sytuację stworzyli sobie gospodarze. W 30. minucie Hubert Górski nie potrafił jednak skierować piłki do bramki, mimo że stał od niej ledwie kilka metrów. Jego strzał sparował jednak Marcin Ludwikowski, a piłka wylądowała ostatecznie na słupku. Kluczowa w spotkaniu okazała się końcówka pierwszej połowy oraz początek drugiej. Wtedy to piotrkowianie dwukrotnie pokonali Ludwikowskiego. Najpierw do siatki trafił Daniel Jabłecki, który wykorzystał sprytne podanie Górskiego. Concordia podwyższyła krótko po przerwie, gdy sytuację sam na sam wykorzystał najskuteczniejszy piotrkowianin Ireneusz Komar.

Później na boisku nie działo się zbyt wiele, a honorową bramkę dla łowiczan zdobył już w doliczonym czasie gry Piotr Grzelczak, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu wolnego. Concordia z każdym meczem spisuje się coraz lepiej i w sobotę odniosła zasłużone zwycięstwo. Nie pozwoliło ono co prawda piotrkowianom wydobyć się ze strefy barażowej, ale znacznie ją do tego przybliżyło. Pod wodzą Andrzeja Deca piotrkowianie w czterech meczach zdobyli osiem punktów i do bezpiecznego miejsca tracą już tylko dwa, a do swojego dzisiejszego rywala - jeden.

Concordia - Pelikan 2:1 (1:0)

Gole: Jabłecki (45), Komar (48) - Grzelczak (90)

Concordia: Wiśniewski - Goryszewski, Moliński, Kaciczak, Jabłecki (78. Raczyński), Juszkiewicz, Rachubiński (90. Stolar), Rączka, Jakóbiak (84. Zaor), Komar, Górski.

Pelikan: Ludwikowski - Pastuszka, Michalski, Czerbniak, Kozubek - Bojaruniec, Stefańczyk, Dylewski (56. Stencel), Cichoń (75. Rembowski) - Kowalczyk, Grzelczak.



Drugiej porażki z rzędu doznali piłkarze Sokoła. Tym razem aleksandrowianie przegrali u siebie z Przebojem Wielbrom. - Bramka stracona na początku drugiej połowy zrujnowała naszą koncepcję gry i od tej pory musieliśmy gonić wynik. Niestety, nie udało się - przyznaje trener Tomasz Muchiński. - Ostatnie dwa mecze pokazują, że coś niedobrego dzieje się z zawodnikami. Dwa tygodnie temu mieliśmy jedną z lepszych formacji obronnych w lidze, a teraz w dwóch kolejkach tracimy siedem bramek. Bolą mnie kuriozalne błędy, po których tracimy gole. Na takim poziomie rozgrywkowym nie powinny się one pojawiać. Muszę o tym porozmawiać z zawodnikami.

Porażka zepchnęła Sokół na szóste miejsce w lidze.

Sokół - Przebój 1:4 (0:0)

Gole: Brodecki (86) - Mielec (46, 90), Ankowski (79), Kuta (90)

Sokół: Słowiński - Golański, Ziółkowski, Brodecki, Gajewski (63, Ł.Świętosławski), Grącki (72, Hoderko), Woźniczak (60, Olejniczak), Sztybrych, Bartos, A. Świętosławski, Trzęsiara.