Żurawski wreszcie strzelił. I to Panathinaikosowi

Po 230 dniach Maciej Żurawski strzelił gola dla Larissy. Jego klub zremisował 1:1 z Panathinaikosem
Sześć minut Smolarka z Liverpoolem »

- W Larissie zaczynali się już niecierpliwić. Żurawski to jeden z najlepiej zarabiających piłkarzy w klubie. I obok Nolberto Solano największa gwiazda - mówi Nikos Kotsis z gazety "Exedra". Z Panathinaikosem 32-letni napastnik zagrał dobrze, był bardzo aktywny. Wcześniej nie dość, że nie strzelał, to spisywał się słabo.

- Może nie mógł się przyzwyczaić do nowej taktyki? - zastanawia się Kotsis. Następca trenera Georgiosa Donisa, który sprowadzał Polaka, Marinos Ouzounidis, preferuje ustawienie z jednym napastnikiem. W poprzednim sezonie Żurawski miał do pomocy dwóch skrzydłowych.

Z Panathinaikosem były kapitan reprezentacji Polski był właśnie jedynym napastnikiem, bramkę zdobył po uderzeniu głową. Wyrównał Clevton, który jeszcze wiosną grał w Larissie. - Odszedł dla Ligi Mistrzów. Larissę stać co najwyżej na Puchar UEFA. Ale raczej dzięki zdobyciu Pucharu Grecji, a nie zajęciu wysokiego miejsca w lidze - mówi Kotsis.

Jeszcze w poprzednim sezonie prezes klubu Konstantinos Piladakis marzył o Lidze Mistrzów. Ale inwestycje odkładał do czasu powstania nowego stadionu. Otwarcie planowano na wiosnę. - Być może, ale 2012 r. Mało prawdopodobne, by Żurawski zagrał na nowym obiekcie - uważa Kotsis. Kontrakt Polaka wygasa za półtora roku.

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama