Cracovia rozegra 700. mecz w Zabrzu

Nie dość, że Cracovia zmierzy się z najbardziej utytułowanym polskim klubem, to jeszcze rozegra spotkanie nr 700 w ekstraklasie. - Potrzebne są nam zwycięstwa - stwierdził trener Artur Płatek przed niedzielnym meczem w Zabrzu z Górnikiem.
Do końca roku zostały tylko cztery spotkania, a Cracovia utknęła na ostatnim miejscu. Niewiele lepszy los spotkał Górnika, który ma punkt więcej. - W obu przypadkach nikt nie spodziewał się takiej sytuacji. W piłce nic nie da się zaplanować, a każdy błąd w przygotowaniach drogo kosztuje - stwierdził Jerzy Brzęczek, jeden z najbardziej doświadczonych zawodników Górnika.

W sezonie 1993/94 spotkał się w Zabrzu z o rok starszym od siebie Płatkiem, dziś szkoleniowcem Cracovii. - Nie zagrał żadnego spotkania w ekstraklasie, ale pokazał się jako charakterny chłopak, o bardzo profesjonalnym podejściu do zawodu - wspomina Brzęczek.

Płatek po raz drugi będzie prowadził drużynę z wysokości trybun. To efekt kary za pyskówkę z sędzią w Bełchatowie. - W niczym mi to nie przeszkadza. Wujek jest szefem widowni na stadionie. Mam swoje ulubione miejsce, z którego będę obserwował spotkanie - zdradza Płatek.

Po karencji za kartki miał wrócić Dariusz Kłus, ale jego gra stoi pod znakiem zapytania, bo rozchorował się i nie uczestniczył w zajęciach. Na treningu byli za to Przemysław Kulig i Dariusz Pawlusiński, borykający się dzień wcześniej z przeziębieniem. Zabrakło Sławomira Olszewskiego, któremu urodziło się trzecie dziecko.

Trener Płatek był już kiedyś bliski spadku i wyszedł z tego obronną ręką. W II Bundeslidze uratował od degradacji Ahlen. - Wiosną potrzebowaliśmy 22 pkt, a zdobyliśmy więcej. W składzie miałem jednak piłkarzy z setką występów na koncie w Bundeslidze - opowiada.

Wczoraj wieczorem po raz pierwszy w życiu poszedł na mecz hokeja na lodzie. Głównym powodem było spotkanie z Januszem Filipiakiem, prezesem klubu, i rozmowa na temat najbliższych transferów do zespołu.

A w Górniku zadomowiła się prawdziwa kolonia z Krakowa. W podstawowym składzie występują Piotr Madejski i Michał Pazdan (z Cracovią nie zagra z powodu kartek), wychowankowie Hutnika Kraków. Mariusz Magiera, lewy obrońca Górnika, był niedawno piłkarzem Wisły. Nie powodzi się innemu wychowankowi z Suchych Stawów - Dariusz Kołodziej trafił do Młodej Ekstraklasy. Z Krakowa wywodzi się także trójka trenerska. Henryk Kasperczak zdobywał z Wisłą mistrzostwa Polski i grał w europejskich pucharach. Jerzy Kowalik był wtedy jego asystentem. Antoni Szymanowski dla Górnika zostawił Przebój Wolbrom.

O wizytach na stadionie przy ul. Roosevelta Cracovia wolałaby jednak milczeć. Z 12 meczów przegrała 11, a tylko raz zremisowała. Od powrotu do ekstraklasy krakowianie zdobyli jednego gola.

Z Zabrzem kojarzy się też Cracovii najwyższa porażka w historii występów w pierwszej lidze - 0:9 w 1962 r. Zespół z ul. Kałuży nie wygrał na wyjeździe od spotkania z Zagłębiem Sosnowiec (5 kwietnia). Od tego czasu na boiskach rywali zdobył po punkcie we Wrocławiu i w Warszawie.

Trener Płatek widział dwa spotkania Górnika na żywo. - Z Odrą zagrali słabo, z Jagiellonią, choć przegrali, prezentowali się nieźle.