Prezes Cracovii: Nie mam pretensji do piłkarzy

- Są pieniądze na transfery w okienku zimowym. W polskiej lidze trudno znaleźć odpowiednich zawodników. Nie ma takich piłkarzy, którzy przyjdą i nas zbawią, nawet jakbyśmy dali dużo pieniędzy - twierdzi Janusz Filipiak
Waldemar Kordyl: Jest Pan zdegustowany poziomem spotkania?

Janusz Filipiak: A co innego mam zrobić? Znam atmosferę w szatni i na treningach. Zawodnicy chcą grać, ale w takiej sytuacji decyduje psychika. Akcje nie są płynne, wszyscy są nerwowi. Poszedłem i podziękowałem im za walkę. Jak się jest na ostatnim miejscu w tabeli i jest presja, to gra się ciężko. Nie są na tyle dobrzy, by sobie z nią poradzić.

Nie za późno zmienił Pan trenera?

- Jak jest źle, to wszędzie szuka się winnego. Większą sztuką jest mobilizacja w całym klubie. Od prezesa do kibiców, by wyjść z tego dołka. Nie jesteśmy aż tak złą drużyną, jak wskazuje na to nasze miejsce.

Ma Pan plan awaryjny na zimę?

- Są pieniądze na transfery w okienku zimowym. Nie uciekam od odpowiedzialności. W polskiej lidze trudno znaleźć odpowiednich zawodników. Nie ma takich piłkarzy, którzy przyjdą i nas zbawią, nawet jakbyśmy dali dużo pieniędzy. Polska piłka nie jest na tyle silna, by np. być wielkim graczem w krajach afrykańskich, skąd jest duży nabór do zachodnich lig. Tak samo wygląda sytuacja w Europie Wschodniej. Trener Płatek już jeździ po Czechach i Słowacji, bo jest blisko.

Trener Majewski źle zbudował zespół?

- Skoncentrował się na zbudowaniu obrony. I ta wygląda dobrze. Mamy problem w pomocy i w ataku. Częściowo można obarczyć za to Majewskiego. Z drugiej strony łatwiej jest znaleźć dobrych obrońców niż piłkarzy kreatywnych. Powiedzcie kogo mam sprowadzić to zrobię to.

Jak się oglądało mecz w towarzystwie trenera Płatka?

- Trener pracował, ja byłem kibicem. Nie chciałem mu przeszkadzać. Nie czuję się na siłach ingerować w skład, taktykę czy sposób gry. Między meczami dyskutujemy o transferach. Określam parametry finansowe, trener przedstawia kandydatów. Powtarzam jednak, że problemem naszym i innych klubów jest kiepska podaż zawodników.