Udana runda w III lidze, ale trenerzy czują niedosyt

W miniony weekend zakończyły się zmagania w trzecioligowych rozgrywkach, w których występują zespoły z Warmii i Mazur oraz Podlasia
Nasze drużyny w starciu z rywalami ze wschodniej granicy województwa wielokrotnie wychodziły zwycięsko. Większość szkoleniowców tych zespołów czuje jednak po rundzie jesiennej wielki niedosyt.

Olimpia Elbląg - zdominowała ligę na tym szczeblu. Olimpia zalicza się do tych zespołów, które straciły na reorganizacji rozgrywek. Pewniak do awansu do drugiej ligi. Tomasz Wichniarek, szkoleniowiec elblążan, musiał złożyć zespół od nowa. W rundzie wiosennej może zabraknąć już Piotra Trafarskiego, najskuteczniejszego zawodnika, który być może będzie występował w pierwszoligowej Lechii Gdańsk. Bilans 12 zwycięstw i zaledwie trzy remisy mówi sam za siebie. - W tych remisowych pojedynkach rywale mieli więcej szczęścia niż my - mówi Wichniarek. - Nie ukrywam, że chcemy awansować do drugiej ligi, dlatego w przerwie zimowej nie obędzie się bez wzmocnień.

Huragan Morąg - patrząc na tabelę śmiało można powiedzieć, że piłkarze mieli udaną jesień. Tyle że zawodnicy z takim doświadczeniem nie mogą pozwolić sobie na grę w kratkę. W trzech ostatnich spotkaniach podopieczni Czesława Żukowskiego zdobyli zaledwie jeden punkt. A porażka 1:6 z liderem z Elbląga nie daje powodu do dumy. O ile cieszy liczba strzelonych bramek, to wiele do życzenia pozostawia gra w defensywie. Aż 27 z 39 zdobytych goli dla Huraganu strzelili Daniel Komorowski i Tomasz Włodarczyk.

- Rzeczywiście, w końcówce złapaliśmy zadyszkę - mówi Żukowski. - Ogólnie jestem zadowolony z postawy moich zawodników, choć w poszczególnych meczach nie było zbyt kolorowo.

Concordia Elbląg - zespół złożony praktycznie z wychowanków Olimpii, czyli rywala zza miedzy, rozpędzał się z kolejki na kolejkę. Być może gdyby runda jesienna trwała nieco dłużej, elblążanie zasiedliby na fotelu wicelidera. - Początkowo nam nie szło, ale szybko zmieniliśmy taktykę - mówi Lech Strembski, szkoleniowiec Concordii. - W tych rozgrywkach zespół trzeba ustawiać bardziej ofensywnie. Pogubiliśmy punkty w niektórych spotkaniach i tego najbardziej żałuję.

Drużyna nie doznała porażki od 20 września, kiedy przegrała w Sokółce 0:4.

Start Działdowo - w Starcie nic nie zmienia się od wielu lat, bo nadal postrzegany jest jako solidny zespół, który potrafi urwać punkty wyżej notowanym rywalom. Szkoda tylko, że cenne oczka potrafi zgubić także z ekipami z dolnej części tabeli. W ostatnich czterech spotkaniach działdowianie zdobyli zaledwie dwa punkty. Przyczyną słabszych występów były kontuzje podstawowych zawodników.

- Drugim czynnikiem jest zawodowa praca piłkarzy - mówi Wiktor Pełkowski, szkoleniowiec Startu. - W Działdowie ta dyscyplina sportu traktowana jest po amatorsku. Na pierwszym miejscu jest praca, a dopiero później treningi. I dlatego jestem zadowolony z rezultatów, choć oczywiście mogło być zdecydowanie lepiej.

Czarni Olecko - nie tylko musieli uporać z kontuzjami, ale także z problemami organizacyjnymi. Przez dwa miesiące nie było zarządu, co w pewnym czasie groziło nawet wycofaniem zespołu z rozgrywek. Mimo to piłkarze swoją postawą na boisku udowodnili, że nie zasługują na taki los. - Zakładałem przed sezonem, że zdobędziemy 20-22 pkt - mówi Karol Sobczak, szkoleniowiec Olecka. - Mamy ich znacznie więcej, dlatego jestem z tego powodu zadowolony. Można spokojnie przepracować okres zimowy i z bojowym nastawieniem przystąpić do rundy rewanżowej.

Mrągowia Mrągowo - od takiego zespołu jak Mrągowia wymaga się znacznie więcej. Piłkarze pokazali to w pojedynkach z Olimpią Elbląg (0:0) czy z Concordią Elbląg (0:0). Tyle że właśnie zbyt duża liczba remisów nie pozwoliła na zajęcie pozycji w pierwszej piątce tabeli.

- Zakładałem, że zdobędziemy od 26 do 30 pkt, dlatego mam pewien niedosyt - mówi Andrzej Biedrzycki, szkoleniowiec Mrągowii. - W tych zawodnikach jest potencjał i mają możliwości, ale muszą to przełożyć na skuteczność. Musimy solidnie przepracować okres zimowy.

Vęgoria Węgorzewo - ekipa, która radzi sobie znacznie gorzej od pozostałych drużyn z Warmii i Mazur. Początkowe porażki wiele wskazywały na to, że Vęgoria bronić się będzie przed spadkiem. Piłkarze obudzili się dopiero w połowie rundy i od tego czasu powoli rozpoczęli marsz w górę tabeli. Szkoda tylko, że punkty zaczęły zdobywać także inne zespoły z Podlasia zagrożone spadkiem.

III LIGA

1. Olimpia Elbląg153953:6
2. Huragan Morąg153039:19
3. Concordia Elbląg152922:20
4. MKS Mielnik152826:19
5. Start Działdowo152523:16
6. Czarni Olecko152520:19
7. Mrągowia Mrągowo152326:17
8. Warmia Grajewo152120:16
9. Olimpia Zambrów15187:7
10. Sokół Sokółka151720:20
11. Cresovia Siemiatycze15159:29
12. Vęgoria Węgorzewo151324:34
13. Orzeł Kolno151310:32
14. Pogoń Łapy151313:24
15. Supraślanka Supraśl 15 1114:28
16. Sparta Augustów151015:35
Najskuteczniejsi

20 goli - Piotr Trafarski (Olimpia Elbląg)

15 - Daniel Komorowski (Huragan Morąg) 12 - Tomasz Włodarczyk (Huragan Morąg) 11 - Mariusz Machniak (Vęgoria Węgorzewo) 10 - Krzysztof Biegański (Olimpia Elbląg) 7 - Piotr Falencki (Start Działdowo), Tomasz Osenkowski (Mrągowia Mrągowo), Karol Styś (Olimpia Elbląg), Grzegorz Żytkiewicz (Mrągowia Mrągowo)