W Poznaniu nie ma gwiazd, będzie za to Mossad

Chorwacja, Grecja, Macedonia i Izrael zagrają we wrześniu przyszłego roku pod kopułą poznańskiej Areny. W Poznaniu możemy się więc spodziewać agentów... Mossadu! Oni zawsze opiekują się swymi sportowcami
We wrześniu przyszłego roku w siedmiu polskich miastach odbędą się finały koszykarskich mistrzostw Europy - tym razem wśród mężczyzn. Te kobiece gościliśmy m.in. w poznańskiej Arenie 9 lat temu.

Losowanie odbyło się w sobotę w Warszawie. To był dobry układ dla koszykarza PBG Basket Poznań Adama Wójcika. Jego drużyna wieczorem grała akurat mecz z Polonią Warszawa, więc Wójcik - jeden z najbardziej znanych polskich koszykarzy - mógł przyjąć zaproszenie do uczestnictwa w losowaniu w roli "sierotki".

Drużyny z dwóch najlepszych koszyków ciągnął słynny Vlade Divac, z dwóch słabszych - Wójcik. Koszykarz PBG Basket wyciągnął więc karteczkę z napisem Polska z trzeciego koszyka, a później nie najmocniejszą Bułgarię z ostatniego. Właśnie Bułgarzy, a także Litwini i Turcy, będą rywalami Polaków.

A ceremonia wyglądała imponująco. Poprzedził ją wideoklip przypominający zajawki hollywoodzkich filmów. Basowy narrator poinformował m.in. o tym, że "do Polski przyjeżdżają najwięksi wojownicy" oraz że będą "pot i łzy". A wszystko to okrasiły widoczki m.in. z poprzednich, rozgrywanych w Polsce mistrzostw Europy z 1963 r.

To one w sporej mierze zadecydowały o tym, że polska reprezentacja grać będzie swe mecze grupowe we Wrocławiu - tak jak wtedy, 45 lat temu. W mistrzostwach uczestniczy jednak także Poznań. On i jego Arena reklamowana jako "wspaniała hala w trakcie przebudowy" zostały zaprezentowane podczas losowania. Do Poznania trafiała jedna z czterech losowanych grup. Liczyliśmy na to, że skoro zabraknie tu Polaków, będziemy gościć jakiś sławny zespół ze sławnymi graczami. Może Hiszpanów z Pau Gasolem, może Niemców z Dirkiem Nowitzkym, może broniącą złota Rosję... Poznań jako organizator zgłosił chęć goszczenia znakomitych Hiszpanów.

Tymczasem Poznaniowi trafiła się grupa A z zespołami Chorwacji, Grecji, Macedonii i Izraela. Trafiła, bo nie została wylosowana. Kiedy znaliśmy już bowiem zestaw grup, prowadzący ceremonię sekretarz generalny FIBA Nar Zanolin popatrzył na tablicę i orzekł autorytarnie, iż dwie pierwsze zagrają w miastach północnej Polski - czyli grupa A w Poznaniu, a grupa B w Gdańsku. I potem, w półfinale trafią do Bydgoszczy. A Hiszpanów zażyczyli sobie w półfinałowym turnieju w Łodzi - musiała więc być w grupie C lub D.

Grecja, Chorwacja, Macedonia i Izrael - to znaczy, że w Poznaniu będzie zacięta rywalizacja, ale zabraknie magnetycznych gwiazd koszykówki. Ciekawym, pozasportowym wydarzeniem może być jednak przyjazd do Poznania zespołu Izraela. Od czasu igrzysk w Monachium w 1972 r., niemal zawsze towarzyszy im bowiem odpowiedzialny za bezpieczeństwo izraelskich sportowców Mossad. Zapewne jego agenci także w Poznaniu będą się opiekować koszykarzami z Ziemi Świętej.

W poprzednich mistrzostwach, które odbywały się w Hiszpanii, najlepsi z naszych gości byli Grecy - zajęli czwarte miejsce. Chorwaci byli na szóstej pozycji. Tak jak Grecy, w igrzyskach olimpijskich nie zdołali przedostać się do fazy medalowej - przegrali w ćwierćfinale. Izrael zajął w ostatnich mistrzostwach Europy pozycję 11-12, zaś Macedonia w ogóle rok temu nie grała w elicie.