Sport.pl

Leo Beenhakker: Nieszczerość mnie zabija, odbiera mi energię

PRZEGLĄD PRASY: Trener reprezentacji Polski w wywiadzie dla ?Rzeczpospolitej? opisuje relacje z Grzegorzem Latą, swoją przyszłość w Polsce i co mu się w naszej mentalności nie podoba.
Krzynówek w Górniku? Agent piłkarza: To możliwe »

- Pan Grzegorz Lato potwierdził to, że jestem trenerem. Dowiedziałem się, że mam jego pełne poparcie. Jeżeli przegram trzy mecze z rzędu i mnie zwolnią to przecież nie będę zdziwiony. Ale do tego czasu pozwólcie mi pracować - opisał wtorkowe spotkanie z Grzegorzem Latą, nowym prezesem PZPN.

- Pochodze z otwartego społeczeństwa, z kultury, w której dąży się do konfrontacji twarzą w twarz. W Polsce działa to zupełnie inaczej. Wiele osób wygląda miło i mówi miłe rzeczy, a kiedy się odwracam, chcą mnie zabić. Za zamkniętymi drzwiami możemy się pobić i pokłócić, ale bądźmy szczerzy. Nieszczerość mnie zabija, niszczę sam siebie - wyjaśnił dlaczego nie pracuje mu się u nas dobrze. Na pytanie dlaczego w takim razie nie rozmawiał o powołaniu z Ireneuszem Jeleniem odparł: - Z niektórymi się łatwo rozmawia, z innymi nie.

Trener wyjaśnił też dlaczego po porażce ze Słowacją myślał o dymisji. - Nie z powodu negatywnych emocji, tylko wyjątkowo głupiej porażki. Nie wierzyłem że przegraliśmy. To ja zdecydowałem, że Boruc będzie bronił i to ja ponoszę odpowiedzialność. Nie mam do niego pretensji, najwięksi też się mylą. W Bratysławie nasi przeciwnicy za wszelką cenę chcieli udowodnić, że sa lepsi od Czechów. Zapewniam że z taką agresją i zaangażowaniem szybko nie zagrają - stwierdził

Fabiański może od stycznia grać w Paris Saint-Germain »

Więcej o: