Sport.pl

Dziś gra LM: Boruc musi powstrzymać Man United

Jeśli Artur Boruc nie zatrzyma dziś Manchesteru United, jego Celtic straci szanse na wyjście z grupy Ligi Mistrzów. Łatwo nie będzie, bo zdaniem trenera Strachana MU to najlepsza drużyna świata i nawet Włochy czy Francja nie miałyby z nim szans. Relacje z wszystkich meczów na żywo w Sport.pl
Chelsea rozbita, wstyd Interu »

W listopadzie 2006 roku mistrzowie Szkocji pokonali u siebie MU 1:0 po golu Shunsuke Nakamury i awansowali do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Bohaterem tamtego spotkania okrzyknięto nie Japończyka, ale Boruca. Bramkarz reprezentacji Polski dokonywał cudów, broniąc m.in. trzy razy w sytuacji sam na sam z Cristiano Ronaldo i Louisem Sahą. A minutę przed końcem obronił rzut karny. Trener gości Alex Ferguson przyznał, że jego drużyna dominowała, ale przegrała, bo bramkarz Celticu bronił fenomenalnie. - Jeśli za 30 lat Artur będzie spłukany i bez pomysłu na życie, niech przyjedzie do Glasgow. Kibice nie dadzą mu zginąć - mówił wówczas "Gazecie" szkocki dziennikarz. Dlatego "Daily Express" apelował wczoraj: "Odtwórzmy ducha tamtych dni!".

Anglicy do dziś pamiętają tamto upokorzenie, które skazało ich na walkę o awans do ostatnich minut z Benficą. - Kiedy grasz z Celtikiem na wyjeździe, musisz wykorzystać każdą okazję na gola. Jeśli nie, spotka cię za to kara. Tym razem nie popełnimy takich błędów - stwierdził w "Timesie" 35-letni Ryan Giggs.

- Dwa lata temu dominowaliśmy, grając miły dla oka futbol, ale zapomnieliśmy o strzeleniu goli. Tym razem wyjdziemy na boisko z przeświadczeniem, że trzeba dobić przeciwnika - dodaje Ferguson. Zastrzega, że o wygraną będzie ciężko, bo Celtic nie przez przypadek przegrał u siebie w rundzie grupowej tylko jedno spotkanie na 14. - Na Parkhead wygrała tylko Barcelona. To mówi wszystko. Trzeba więc wylać odrobinę potu więcej od rywali, przebiec kilka jardów więcej niż oni. Inaczej cię stłamszą - mówi Szkot. Jego drużyna udała się do Glasgow bez kontuzjowanych Scholesa, Hargreavesa, Neville'a, Browna i van der Sara. Tego ostatniego zastąpi między słupkami 25-letni Anglik Ben Foster, który zadebiutuje w LM. Tomasz Kuszczak usiądzie na ławce rezerwowych.

- Żeby ich pokonać, nie tylko musimy wznieść się na wyżyny, ale także mieć kupę szczęścia - stwierdził Strachan, którego drużyna w tej edycji LM nie strzeliła jeszcze bramki. Trener Celticu grał kiedyś w Manchesterze, ale na Old Trafford nie widział dla niego miejsca... Alex Ferguson.

Boruca rewanż za Old Trafford »

Real i Juve tęsknią za sławą

Szlagierem środy w Lidze Mistrzów będzie rewanżowy mecz Realu Madryt z Juventusem (transmisja od 20.30 w TVP2), który w Turynie wygrał 2:1. Przed dwoma tygodniami mistrzowie Hiszpanie byli w rewelacyjnej formie, a Włosi popadali w coraz głębszy kryzys. Wystarczył jeden wieczór i wszystko się odwróciło. Real przegrał w krajowym pucharze z prowincjonalnym Unionem i w kiepskim stylu zremisował w lidze z Almerią, tymczasem Juventus zachwycił serią trzech zwycięstw zwieńczonych w sobotę efektownym triumfem nad Romą.

Dzisiejszy hit będzie miał wymiar głównie prestiżowy, bo obaj rywale niemal na pewno wyjdą z grupy. Za prestiżem jednak bardzo tęsknią. Real i Juve, kilka lat temu rywalizujący w półfinale Ligi Mistrzów, są dziś z europejskiego punktu widzenia upadłymi potęgami, które desperacko wypatrują przebicia się choćby przez ćwierćfinał. Dlatego gospodarze pokładają nadzieje w wyleczonym Ruudzie van Nistelrooyu - jednym z najskuteczniejszych piłkarzy w historii rozgrywek i strzelającym gole w każdej z kolejek bieżącego sezonu. W ataku wesprze go Raul Gonzalez. Obaj w Champions League uzbierali już 117 bramek, więcej niż jakikolwiek duet snajperów w Europie.

Najbardziej wysunięty napastnik Juventusu debiutanckiego gola w LM strzelił dwa tygodnie temu. 28-letni Brazylijczyk Amauri międzynarodową karierę zaczął późno, ale znajduje się w świetnej formie, rozpiera go energia, wścieka się po każdym meczu bez bramki. W sobotę jej nie zdobył i z boiska schodził z bólem, choć Claudio Ranieri chciał go oszczędzić - było już 2:0 z Romą - właśnie na dzisiejszy wieczór. Trener turyńczyków nie miał wyjścia. Urazy wciąż leczy dziewięciu kandydatów do podstawowej jedenastki, wśród nich Buffon, Zebina, Poulsen, Camoranesi i Trezeguet.

Sędziowie przepraszają Boruca i Celtic »

Środa w Lidze Mistrzów (wszystkie mecze o 20.45)

Grupa E:

Aalborg - Villarreal
(transmisja: kanał 57 platformy N);

Celtic - Manchester (kanał 59 platformy N)

Grupa F:

Fiorentina - Bayern
(kanał 58 platformy N);

Lyon - Steaua

Grupa G:

Arsenal - Fenerbahce
;

Dynamo - FC Porto

Grupa H:

Real Madryt - Juventus
(N-sport, TVP2);

BATE - Zenit

Skróty: 22.50 (TVP 2); 23.05 (N-sport)

Więcej o: